Odpowiedz na 7 pytań i sprawdź, czy jesteś uzależniona od słodkości

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
11 października 2018
Fot. iStock/wundervisuals
 

Sprawdźcie, czy wasz organizm nie uzależnił się od słodkiego. Odpowiedzcie sobie na te 7 pytań.

7 sygnałów świadczących o uzależnieniu od słodkiego:

1. Czy miewasz często ochotę na coś słodkiego i nie możesz jej opanować?

2. Czy doświadczasz dziwnego spadku energii, który pokonujesz słodkościami?

3. Nie wiesz co ze sobą zrobić, masz gorszy nastrój, gdy nie przegryziesz choćby kawałeczka czekolady?

4. Łapiesz niechciane kilogramy, choć masz wrażenie, że wcale nie jesz zbyt wiele?

5. Czy masz częste wahania nastroju?

6. Masz często ochotę na pieczywo, frytki lub makaron?

7. Czy kiedy zjadasz coś słodkiego, zaczynasz się przed sobą usprawiedliwiać?

Im więcej odpowiedzi twierdzących, tym większy (choć słodki) problemik. To może dla odmiany, mały cukrowy detoks?


Sakura, japońska legenda o wiecznej miłości

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 października 2018
Fot. iStock / Afonskaya
 

Legenda o Sakurze to historia, która rozegrała się setki lat temu w starożytnej Japonii, którą toczyły krwawe wojny i ciągły niepokój o przyszłość jej mieszkańców. Mimo tych wewnętrznych konfliktów, jedno miejsca było prawdziwą ostoją dla Japończyków. Był to piękny las, którego wojna nie mogła dotknąć, las pełny liściastych drzew, które emanowały delikatnymi zapachami i pocieszały swoim delikatnym szumem udręczonych mieszkańców.

W tym pięknym lesie było jednak drzewo, które nigdy nie kwitło. Chociaż było pełne życia, na jego gałęziach nie było widziano kwiatów. Dlatego wydawało się martwe.

Odrobina magii

Drzewo było bardzo samotne. Zwierzęta nie zbliżyły się do niego z obawy przed jego dziwną chorobą. Trawa nie rosła wokół niego z tych samych powodów.

Pewnej pojawiła się w pobliżu drzewa wróżka i kilkoma szlachetnymi słowami dała mu do zrozumienia, że ​​może mu pomóc. Rzuciła na nie zaklęcie – przez 20 lat będzie mogło przywdziewać ludzką postać. Ludzkie emocje miały sprawić, że zakwitnie. Przez cały ten czas drzewo czuło to, co czuje ludzkie serce. Jeśli jednak po 20 latach nie zdoła odzyskać witalności i blasku, umrze natychmiast.

Jak powiedziała wróżka, tak się stało. Drzewo zmieniało się w człowieka i powracało do stanu roślinnego, kiedy tylko zechciało. Starało się jednak pozostać przez długi czas w ludzkiej skórze, aby sprawdzić, czy ludzkie emocje mogą pomóc mu rozkwitnąć. Jednak początkowo spotkało się jedynie z rozczarowaniem.

Minęły miesiące, potem lata. Nic się nie zmieniało, a drzewo nie znalazło w ludziach niczego, co mogłoby mu pomóc uwolnić go od jego stanu. Jednak pewnego wieczoru, stało się mężczyzną, zdarzył się cud. Podszedł do krystalicznego strumienia, gdzie zobaczyło piękną młodą kobietę. To była Sakura.

Cud miłości

Najpierw zostali przyjaciółmi. Codziennie spotykali się, aby dyskutować, śpiewać i czytać wiersze i książki. Im częściej drzewo widziało Sakurę, tym bardziej odczuwało potrzebę przebywania u jej boku. Liczyło minuty do następnego spotkania z nią.

Pewnego dnia zwierzyło się swojej miłości Sakurze. Wyznało także, kim naprawdę jest: udręczonym drzewo, które wkrótce umrze, ponieważ nie może zakwitnąć. Sakura nic nie odpowiedziała, ale następnej nocy, podeszła do niego i powiedziała, mu, że też je kocha i boi się je stracić.

Wtedy właśnie pojawiła się wróżka i spytała Sakurę, czy chce zostać człowiekiem, czy tak, jak jej ukochany, przyjąć kształt drzewa. Dziewczyna zdecydowała, że chce być drzewem, ale tym samym, w którego ciele żył jej ukochany. Gdy to się stało i zakochani stali się jednością, drzewo zakwitło. Stał się cud. Do tego czasu słowo Sakura oznacza „kwiat wiśni”.

Fot. iStock / luza studios


Na podstawie: nospensees.fr


„Młode cycki też chorują (…) dotykajcie, badajcie, sprawdzajcie przez cały rok”

Redakcja
Redakcja
11 października 2018
Fot. Screen z Instagrama /atakatat

Pytam kiedyś znajomej, której mama zmarła na raka: „Badasz sobie piersi?”. Odpowiedź brzmiała: „Nie”. Dlaczego? Bo się boi, że coś znajdzie. Szczerze – ręce mi opadły, bo tyle się mówi o samobadaniu piersi, o tym, że nowotwór wcześnie wykryty nie musi oznaczać wyroku.

Październik jest miesiącem profilaktyki raka piersi. Ile z was zapisało się na badania, ile choć raz miało badane piersi? Na Instagramie pojawił się bardzo ważny wpis:

Tak wygląda świeży ślad po biopsji gruboigłowej. Ból podczas pobrania wycinka to jakaś trójka w skali 1-10. Chwila nieprzyjemnego ciągnięcia to nic w porównaniu z dwoma tygodniami czekania na wynik. Głowa wariuje. Czarne myśli naprawdę trudno odgonić.

Na usg poszłam rutynowo. Nie wyczułam nic w samobadaniu. Wciąż jeszcze karmiłam piersią, co na żadnym etapie nie bylo przeciwwskazaniem – ani do usg, ani do biopsji. To mity, po prostu trzeba znaleźć kompetentnego lekarza. Ja trafiłam do świetnej, polecanej karmiącym mamom lekarki, Anny Guzik z Gabinetów Łucka. Badanie, śmiechy-chichy i nagle „ta” mina. „Coś jest”, „widoczna zmiana”. Skierowanie, sprawdzić, „to pewnie nic”, ale „lepiej szybko”. Pilnie.

Łatwo mi się teraz mądrzyć, bo wynik biopsji był dobry. Ale nie musiało tak być. To mit, że rak piersi dopada panie po 60- tce. Młode cycki też chorują. A o ich badaniu, zanim NFZ zacznie refundować mammografię, mówi się zdecydowanie za mało. Październik to miesiąc profilaktyki raka piersi. Ale dotykajcie, badajcie, sprawdzajcie przez cały rok.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Tak wygląda świeży ślad po biopsji gruboigłowej. Ból podczas pobrania wycinka to jakaś trójka w skali 1-10. Chwila nieprzyjemnego ciągnięcia to nic w porównaniu z dwoma tygodniami czekania na wynik. Głowa wariuje. Czarne myśli naprawdę trudno odgonić. Na usg poszłam rutynowo. Nie wyczułam nic w samobadaniu. Wciąż jeszcze karmiłam piersią, co na żadnym etapie nie bylo przeciwskazaniem – ani do usg, ani do biopsji. To mity, po prostu trzeba znaleźć kompetentnego lekarza. Ja trafiłam do świetnej, polecanej karmiącym mamom lekarki, Anny Guzik z Gabinetów Łucka. Badanie, śmiechy-chichy i nagle „ta” mina. „Coś jest”, „widoczna zmiana”. Skierowanie, sprawdzić, „to pewnie nic”, ale „lepiej szybko”. Pilnie. Łatwo mi sie teraz mądrzyć, bo wynik biopsji był dobry. Ale nie musiało tak być. To mit, że rak piersi dopada panie po 60tce. Młode cycki też chorują. A o ich badaniu, zanim NFZ zacznie refundować mammografię, mówi się zdecydowanie za mało. Październik to miesiąc profilaktyki raka piersi. Ale dotykajcie, badajcie, sprawdzajcie przez cały rok. #breastcancerawareness #breastcancer #health #profilaktyka #zdrowie #samobadanie #cancer #awareness #selfcare #selflove #onelife #healthymom #biegiem_na_badania

Post udostępniony przez Anna Tatarska (@atakatat)


Zobacz także

Wsi spokojna, wsi wesoła? To spróbuj na wsi zamieszkać. O życiu tych, które porzuciły miasto

11 sygnałów świadczących o tym, że w organizmie kumulują się toksyny

Przepis na domowe mleko sojowe