Rak, który atakuje osoby pomiędzy 20. a 40. rokiem życia. Kiedy i co nam zagraża?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 listopada 2018
Fot. iStock/FatCamera
Następny

Temat nowotworów złośliwych jest coraz częściej poruszany, nagłaśniany. Chyba każdy miał styczność z tą chorobą w swoim otoczeniu. Nie można więc zakładać, że ten problem osób zdrowych nie dotyczy. Rak może atakować w każdym wieku, ale wiadomo, że pewne typy nowotworów złośliwych pojawiają się częściej u osób w określonym przedziale wiekowym.

Nie ma sensu mówić ogólnie na temat wszystkich nowotworów. Wiele zależy zarówno od samego typu raka, możliwości leczenia, jak i wieku pacjenta, jego kondycji fizycznej i psychicznej. Niestety nowotwory, mimo rozwoju medycyny, nadal zbierają straszne żniwo i statystyki pokazują, że choruje coraz więcej osób. Dlatego niezwykle istotna jest profilaktyka, a w razie zachorowania, szybka diagnoza i natychmiastowe podjęcie potrzebnego leczenia. Im szybciej, tym większe szanse na wyzdrowienie.

Rak u młodych kobiet i mężczyzn

Modzi (do 40 roku życia) chorują rzadziej na nowotwory, niż osoby starsze – to „jedynie” 5 proc. wszystkich przypadków raka. Jednak u nich choroba przebiega bardziej agresywnie, ponieważ komórki nowotworowe rozwijają się znacznie szybciej. Epidemiolodzy alarmują, że na raka może zachorować nawet co czwarta osoba. Obecnie najwięcej zachorowań dotyczy poniżej wymienionych typów nowotworów złośliwych.

1. Rak piersi

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem złośliwym rozpoznawanym u kobiet, a ilość zachorowań zwiększa się po 35. roku życia (najwięcej zachorowań dotyczy osób pomiędzy 50. a 70. rokiem życia). U młodych kobiet nowotwór piersi najczęściej jest bardzo agresywny. Najpoważniejsze ryzyko zachorowania związane jest z mutacjami genów tzw. BRCA1/2 – u kobiet, u których stwierdzono te mutacje, ryzyko wystąpienia raka piersi w ciągu całego życia waha się od 50 do 90%.

2. Rak szyjki macicy

Szczyt zachorowań przypada na 45.–59. rok życia, jednak coraz częściej dotyka młode kobiety, przed 35. rokiem życia.  Rak szyjki macicy jest w skali świata drugim pod względem częstości występowania nowotworem kobiet — prawie połowa pacjentek umiera z jego powodu. Wczesny rak szyjki macicy zazwyczaj nie daje objawów, dlatego istotne jest regularne, co najmniej co 3 lata, wykonywanie badania cytologicznego. Niestety pacjentki bardzo często bagatelizują konieczność wykonywania badania i rak wykrywany jest już w zaawansowanym stadium.

3. Nowotwory mózgu 

Według Międzynarodowej Agencji badań nad Rakiem Polska zajmuje 4 miejsce pod względem częstości występowania guzów mózgu. Ponad 40% pierwotnych nowotworów wewnątrzczaszkowych to glejaki, które stanowią jednocześnie 70–80% pierwotnych nowotworów złośliwych OUN (ośrodkowy układ nerwowy).

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

O czym świadczy zazdrość? W tych czterech przypadkach nie o miłości

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 listopada 2018
Fot. iStock/Astarot
 

Mówi się, że im ktoś jest bardziej jest zazdrosny, tym bardziej kocha i tym mocniej zależy mu na bliskiej osobie. Nie jest to jednak reguła, a sama zazdrość przybiera różne oblicza. To skądinąd naturalne uczucie może motywować do zmian na lepsze lub powodować dyskomfort. Może objawiać się także wszczynaniem awantur, sprawdzaniem telefonu, kontrolowaniem. A to w wielu przypadkach przybiera patologiczną postać i staje się niebezpieczną normą.

Zazdrość, która stale się utrzymuje, a nawet się pogłębia, negatywnie wpływa na funkcjonowanie związku i może świadczyć o czymś zupełnie innym, niż o wielkim uczuciu.

4 rzeczy, o których może mówić zazdrość

1. O kompleksach

Jeśli ktoś nie czuje się pewnie w związku, podczas gdy jego partner jest towarzysko rozchwytywany, swoje kompleksy może ujawniać poprzez zazdrość. Taka osoba czuje się gorsza, niewystarczająco dobra i błędnie zakłada, że okazywanie zazdrości ściągnie uwagę partnera w jej kierunku. Tymczasem zazdrość i brak pewności siebie mogą rodzić frustrację, a ci, którzy nie potrafią sobie radzić ze swoimi niezrealizowanymi ambicjami, osaczają nimi bliską osobę.

2. O braku dojrzałości

Okazywanie zazdrości może być fajne na początku  związku. Jednak utrudniająca wspólne życie zazdrość może świadczyć o niedojrzałości emocjonalnej. W takim przypadku staje się ona specyficznym sposobem okazywania zaborczej miłości, a pewne zachowania stają się prowokacją, by zwrócić uwagę bliskiej osoby.

3. Żalu za utraconym

W pewnych przypadkach trudno jest się pogodzić z rozpadem związku, nawet gdy od dawna się nie układało. Kiedy odchodzi bliska osoba, zazdrość może pojawiać się z powodu tęsknoty i żalu za tym, co było dobre. Szczególnie trudno jest odzyskać emocjonalną równowagę, gdy były partner układa sobie życie na nowo, i nie kryje się ze swoim szczęściem.

4. Ze strachu przed samotnością

Trudna do poskromienia zazdrość może wynikać z chęci przywiązania do siebie bliskiej osoby. Osoby uciekające przed samotnością,   zazdrością i desperackim zachowaniem zwracają na siebie uwagę. Niestety takie próby zatrzymania przy sobie partnera na siłę, mogą przynieść odwrotny skutek.

Pamiętajmy, że kochać, to oznacza chcieć dobra drugiego człowieka, a nie realizować wyłącznie własne potrzeby, okazując je w negatywny sposób.

źródło:  volantification.pl 


Trzy smutne powody, dla których tkwimy w toksycznych związkach

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 listopada 2018
5 zachowań, które niszczą nam życie. Sprawdź, czy nie jesteś dla siebie toksyczna
Fot. iStock / Steve Debenport

Nikt nas – kobiet, nie uczy, że powinniśmy być doceniane za to kim jesteśmy, a nie za to, co robimy. Nikt nie mówi, że powinniśmy być dobrze traktowane, że słowa pogardy, umniejszanie nam, nie jest czymś, co często stanowi dla nas normę. Nikt nie powtarza – bądź dumna z tego, że jesteś kobietą i pamiętaj, że zasługujesz na więcej. My swojej wartości szukamy w oczach mężczyzn, nadal to ich akceptacja stanowi dla nas punkt zaczepienia, by zacząć myśleć o sobie dobrze. To właśnie dlatego, często wchodzimy w toksyczne relacje, tkwimy w związkach, z których nie potrafimy się wyplątać.

Trzy smutne powody, dla których tkwimy w toksycznych związkach

Standard zachowania mężczyzn jest niepokojąco niski

Faceci w naszym społeczeństwie muszą być silni, odporni na stres, dobrze zarabiający. Nie mogą ulegać emocjom, okazywać słabości. Nadal są tak wychowywani. Tymczasem często traktują innych, jakby byli wyzuci z jakiejkolwiek inteligencji emocjonalnej, zwłaszcza kobiety. Czytam męskie komentarze, że kobiety są głupie, że same nie wiedzą, czego chcą, że powinny wrócić do garów, a nie bawić się w niezależność. Przeraża mnie to, bo wyznacza standard tego, jak myślą faceci (na szczęście nie wszyscy), wyznacza ich  totalnie niski poziom. I to dlatego nadal zachwycają nas mężczyźni zajmujący się dziećmi, wieszający pranie, sprzątający mieszkanie i dbający o poczucie bezpieczeństwa swojej partnerki.

Kobiety uczą się nie zwracać na siebie uwagi

Te niskie oczekiwania dotyczące zachowania mężczyzn, byleby był, byleby zmywarkę wypakował, dzieci zawiózł do szkoły i od czasu do czasu odkurzył mieszkanie, sprawiają, że od kobiety oczekuje się, żeby nie były zbyt wymagające. Stąd ta wszechobecna krytyka naszej niezależności, potrzeby bycia szanowaną, podziwianą i ważną. Nie chcemy już ustawiać siebie na końcu łańcucha pokarmowego i za to obrywamy toksycznymi związkami, bo nadal o naszej wartości świadczy facet u boku, a my tak bardzo boimy się pokazać, że go nie potrzebujemy, tolerujemy jego zachowania, ciągnąc nas same w dół. Chociaż bywamy silne i odważne, nadal pokutuje w nas przekonanie, że to on ma rację, że my jesteśmy problematyczne, emocjonalne.

Stajemy się emocjonalnymi opiekunkami

Nie ma co ukrywać, że w związkach, to my – kobiety, wykonujemy kawał emocjonalnej pracy. Jesteśmy empatyczne, liczymy się z emocjami innych, pomagamy partnerowi radzić sobie z jego uczuciami. Pokutuje w nas mit, że faceci kompletnie nie radzą sobie z emocjami, że potrzebują nieustannie naszego wsparcia. To nieprawda. To tylko kwestia chęci pracy nad sobą i zrozumienia siebie. Faceci często mają to w nosie, bo przecież my za nich to zrobimy, wytłumaczymy. To prowadzi do tkwienia w związkach, które zamiast dawać nam radość, tylko krzywdzą.

Dlatego tak ważne jest, abyśmy podążały za swoim moralnym kompasem. Podczas gdy inni mogą wywierać na nas presję tworzenia związków na siłę, my powinniśmy pamiętać o jednym – o szacunku do samej siebie. Jeśli ktoś ci mówi: „Nie przesadzaj, on jest w porządku, w końcu nie bije i nie pije” – zaufaj swojej intuicji, ty wiesz najlepiej, jak się czujesz i co czujesz. Jeśli węzeł, który zaciska się na twoim żołądku, jest nie do zniesienia, nie ignoruj go. Jeśli nie jesteś szczęśliwa, jeśli źle się czujesz, nie powinno mieć dla ciebie znaczenia, co myśli ktoś inny.

A jeśli masz problem ze sobą, nie potrafisz rozpoznać, czy jesteś źle przez partnera traktowana, włóż swoje buty bliskiej osobie – mamie, przyjaciółce, siostrze i zastanów się, czy byś chciała, by one były w związku, w którym ty dzisiaj jesteś.


Zobacz także

Opiekuńcza rola położnej i wsparcie przy karmieniu piersią w pierwszych miesiącach po porodzie

toksyny

5 oznak, że w twoim organizmie nagromadziły się toksyny

7 skutecznych metod na odstawienie słodyczy. W końcu musi się udać…