„Raw food”, czyli witarianizm. Restrykcyjny styl żywienia, który podbija świat

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
6 maja 2016
witarianizm
Fot. Pixabay / Unsplash /
 

Dieta surowa czy też dieta raw food, to określenia dotyczące tzw. witarianizmu. Ta specyficzna dieta różni się od wielu innych, popularnych diet. Każdy, kto chce spróbować tego stylu żywienia, musi być gotowy na jedzenie wyłącznie tych produktów, które są surowe, bądź nie zostały poddane obróbce termicznej wyższej, niż 42 stopnie. Proste?

O co chodzi w witarianizmie?

„Raw food” zakłada, że wszystkie posiłki zdominowane są warzywami i owocami, które nie mogą być wcześniej mrożone i gotowane. Bardzo ważne jest, aby te produkty pochodziły z upraw ekologicznych. To sprawia, że dieta surowa jest naturalna, bez barwników i konserwantów, niskotłuszczowa, bezglutenowa i niskosolna. Wynika to z założeń jej twórcy, Paula Nisona, cierpiącego i leczącego się bezskutecznie na chorobę Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Gdy leczenie farmakologiczne nie przyniosło efektu, zmodyfikował swoją dietę wyrzucając produkty, które mu szkodziły i jedząc zazwyczaj surowe warzywa i owoce. Dolegliwości Nisona minęły, a wymyślony przez niego styl żywienia zyskuje grono naśladowców, również wśród hollywoodzkich gwiazd.

witarianizm

Fot. Pixabay / sardencarlo /

Aby produkty były jak najbliższe naturze, nie można ich było piec, smażyć, gotować, wędzić. Jedyna dozwolona obróbka produktów to rozdrabnianie, suszenie i marynowanie, bez  podnoszenia temperatury powyżej 42 stopni. Ma to na celu zachowanie wszelkich cennych witamin, minerałów i enzymów, które uciekają z produktu podczas jego smażenia czy pieczenia. Witarianie uważają również, że wysoka temperatura przez ścinanie się białka „zabija” żywność, a sama obróbka termiczna wpływa na szybszy wzrost ocieplenia globalnego.

Produkty dozwolone i zakazane

Na stołach witarian spotyka się najczęściej świeże warzywa i owoce, nasiona, orzechy, oleje tłoczone na zimno, masło orzechowe, glony. Przykładowo „chleb” witarian złożony jest z siemienia lnianego, selera naciowego, marchwi, cebuli, sezamu, kolendry, czosnku i kminku. Popijać żywność można popijać można zielonymi shake’ami i sokami ze świeżych owoców i warzyw.

witarianizm


Fot. Pixabay / kkolosov /

Nie można spożywać : ryb, drobiu, czerwonego mięsa, wędlin, serów, jaj, twarogu, chleba, wyrobów z mąki, cukru, produktów marynowanych. Należy odrzucić kawę, herbatę, alkohol. Jest to dieta bardzo rygorystyczna, a  założenia ma doprowadzić do powrotu do natury, odtrucia całego organizmu, uzyskania energii i pełni zdrowia, oraz utraty zbędnych kilogramów.

Pozytywy diety „raw”

Założenia tego rygorystycznego stylu żywienia, niosą ze sobą pozytywy dla utrzymania zdrowia. Osoby korzystające z założeń diety „raw” podkreślają przede wszystkim, że:

  • dieta jest lekka, oczyszczająca i łatwostrawna
  • zmniejsza straty witaminy C oraz kwasu foliowego, dostarcza więcej witamin antyoksydacyjnych
  • jest uboga w tłuszcze nasycone i tłuszcze typu trans.
  • duże spożycie warzyw i owoców zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby cywilizacyjne
  • na diecie witariańskiej opiera się wiele terapii antynowotworowych (jedzenie surowych warzyw np. kapusta, brukselka, brokuły, kapusta włoska, zmniejsza ryzyko raka piersi, prostaty i pęcherza moczowego)
  • wpływa korzystnie na wygląd skóry
  • dostarcza pożywienia o małej gęstości energetycznej, a dużej gęstości odżywczej
  • może zmniejszać prawdopodobieństwo wystąpienia otyłości, cukrzycy typu 2, choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, hipercholsterolemii, nowotworów, zaparć i hemoroidów, kamicy żółciowej i nerkowej, próchnicy zębów.

witarianizm

Fot. Pixabay / Skitterphoto /

Witarianizm – minusy, o których należy wiedzieć:

  • gotowanie w przypadku różnych warzyw uwalnia więcej składników mineralnych z ich struktury
  • problemy z uzyskaniem produktów potrzebnych do diety, szczególnie zimą, trudności z pozyskaniem produktów ekologicznych, uprawianych bez nawozów sztucznych i oprysków
  • niewystarczająca podaż pełnowartościowego białka, co może wpłynąć na zaburzenia wzrostu i rozwoju wśród dzieci oraz prowadzić do obniżenia się odporności organizmu
  • pokarmy ubogie w witaminy B12 oraz żelaza, cynku i selenu

Jak zostać witarianinem?

  1. wprowadź do diety jak najwięcej zielonych liściastych warzyw, kiełków, przyjmuj spirulinę, zielone koktajle
  2. przestań pić kawę, herbatę, alkohol
  3. odrzuć wszystko, co zawiera gluten
  4. odrzuć to, co wiąże się z mlekiem
  5. odrzuć produkty mięsne, rybne
  6. usuń resztę produktów gotowanych

Osoby chcące zastosować tę dietę, powinny skonsultować się z lekarzem. Ci, którzy chcą zrobić to samodzielnie, powinni wprowadzać zmiany stopniowo, by przyzwyczaić do nich organizm.


źródło: , l

 


Że są aktorami, to wiemy? Ale czy wiecie, jaki jeszcze talent mają?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 maja 2016
Fot. Screen YouTube/forumfilmpoland
Fot. Screen YouTube/forumfilmpoland
 

Są utalentowani, dobrze wyglądają, uwielbiamy ich za ich role filmowe. A tu okazuje się, że potrafią także całkiem nieźle śpiewać. Czy wiecie, którzy aktorzy przejawiają talent muzyczny? Oto nasz osobisty TOP TEN.

1. Hugh Laurie    

Dr House regularnie daje bluesowe koncert. Występował już także  w Polsce. Śpiewa jak prawdziwy zawodowiec, gra także na gitarze, harmonijce ustnej, perkusji i saksofonie. W 2011 r., w wieku 52 lat wydał swój debiutancki, bluesowy album „Let Them Talk”, który sprzedał się w ponad półmilionowym nakładzie. W 2013 r. ukazała się jego druga płyta pt. „Didn’t It Rain”.

2. Julia Pietrucha

Młoda , piękna i dysponująca oryginalnym głosem, a także oryginalnym pomysłem na śpiewanie. Naprawdę warto posłuchać śpiewającej Julii, która na swoim debiutanckim albumie gra na ukulele

3.Kate Winslet

Brytyjska aktorka ma delikatny, jasny głos. Choć sama mówi, że nie przepada za śpiewaniem, nagrała już kilka piosenek do swoich filmów.

4. Maciej Zakościelny

Ten aktor z wykształcenia jest muzykiem, gra na skrzypcach, a lekcji śpiewu udzielały mu same siostry Steczkowskie. Maciej jest fanem jazzu.

5. Robert Downey Jr

Zaśpiewał nawet ze Stingiem. Trudno o lepsza rekomendację.

6. Zbigniew Zamachowski

Ten wybitny polski aktor zasłynął śpiewając głównie poezję śpiewaną. Występował również w musicalach Janusza Józefowicza. Kochamy pana Zbigniewa!

7. Kevin Spacey

Gwiazda  „American Beauty ” ,  „K-PAX”,  a ostatnio oczywiście „House of cards”. Posłuchajcie jak śpiewa ten wybitny amerykański aktor i producent filmowy.

8. Gerard Butler

Pamiętacie ekranizację „Upiora w operze” z 2004 roku? To naprawdę śpiewał ON, choć podejrzewano, że głos podkładał zawodowy śpiewak operowy.

9. Chris Pine

Ten amerykański aktor młodego pokolenia  ma wielki talent komediowy, ale również świetnie śpiewa. Posłuchajcie!

10. Maciej Stuhr

Pan Maciej zasłynął już wiele lat temu parodiując między innymi Stanisława Soykę, czy Grzegorza Turnaua. Nasze serca podbiły zarówno tamte wykonania jak i to poniższe..


Jak uprościć sobie życie i wreszcie odetchnąć? Minimalistka na ratunek Bridget Jones

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
6 maja 2016
Fot. iStock /  YouraPechkin
Fot. iStock / YouraPechkin

– Ratuuunku, pomocy, ginę w chaosie – zadzwoniłam do M. koleżanki, mistrzyni spokoju i ogarnięcia wszystkiego. M. odrzekła:

– Kochana, a nie uważasz, że tracę energię na powtarzanie ci setki razy tego samego.

Chciałam zapaść się pod ziemię. Mówiła nieraz, zresztą nie tylko ja jej nie słucham. Inne koleżanki też.

Prawie każdy w obecności M. widzi, że jego życie to jeden wielki CHAOS, trzęsienie ziemi, zlepek wydarzeń albo raczej puzzli, które do siebie w żaden sposób nie pasują.

M. ma trójkę dzieci, pracę, męża, rano wstaję ćwiczyć jogę, a wieczorem biega. To Kobieta Samo Zło. Gdyby ona była jakąś obsesyjną perfekcjonistką. Nie jest. Jest zorganizowana. Przepraszam, zawsze mówi, że nie jest zorganizowana tylko jest minimalistką.

– Błagam, błagam, ratuj ostatni raz, wesprzyj. Jak żyć? Jak żyć SPOKOJNIEJ. Marzę o spokoju.

Kilka dni później Minimalistka wysłała mi listę. Dzielę się, bo wiem, że kopi Bridget Jones jest cała masa :).

1. Rób tylko jedną rzecz, a nie ileś

Skupiaj się na nich. Jeśli wsiadając do samochodu, jednocześnie ogarniasz psa, podajesz jednemu  dziecku sok, drugiemu kanapkę i jeszcze myślisz o projekcie, który masz wykonać w pracy– to się nie dziw, że na dachu zostawiasz portfel albo kawę.

Roztrzepanie generuje kolejne problemy– wylewasz tę nieszczęsną kawę, tracisz portfel, okazuje się, że wyszłaś ze szkoły dziecka i zapomniałaś wpłacisz pieniądze na wycieczkę. Gdybyś robiła tylko jedną rzecz– twoje życie byłoby świętym spokojem….

Boższ, święty spokój. Czy to w ogóle możliwe?

2. Wywal wszystko, co się wala po domu niepotrzebnie 

Te bibeloty, gazety, których dawno nie czytasz, artykuły, które nigdy się nie przydarzą. Gdzie ty, dziewczyno, żyjesz? Istnieje coś takiego jak internet. INTERNET. Tam jest wszystko.

Nieeee, nie upychaj ich do pudełek, pudełeczek, które kupiłaś w Ikei, Pepko czy innym sklepie w stylu „mydło i powidło”. Po prostu pozbądź się ich.

To co już musisz zostawić, pamiątki, listy– wynieś na strych, do piwnicy, do garażu.

3. Po co ci tyle rzeczy w lodówce?? A w szafkach? Co to, wojna nadchodzi?

Dlaczego trzymasz tam 10 rodzajów kasz, makaronów, 20 opakowań herbat, z czego 15 nie pijesz. Halo, halo, XXI wiek. Tak, tak rozumiem, że babcia trzymała, ale babcia przeżyła wojnę.A te kosmetyki w łazience? Oszalałaś? Jak ty masz się czuć spokojna, gdy w wannie atakują cię kremy, mydła, mleczka, szampony, odżywki, tusze, fluidy.

4. A ta szafa??? Tak, wiem, znów będziesz miała rozmiar 36. Oczywiście, oczywiście.

Ale jak to się w końcu (W KOŃCU, wierzę w ciebie, jaaaaasne) stanie, kupisz sobie nowe ubrania.

5. Przestań tyle gadać przez telefon, pisać tyle SMS-ów, tracić czas na Messengerze. Nieustannie zachowujesz się jak jakiś świr podłączony do prądu (czyt. bodźców). Weź to odłóż. Trudno, żebyś była spokojna, gdy ładujesz w siebie co chwila milion informacji.

7. Nie musisz być „Panią Zbawiam Świat”. Nie chcę cię obrazić, ale ludzie doskonale sobie poradzą, gdy nie będziesz ich wspierać, rozwiązywać z nimi ich problemów, radzić do mają zrobić. Zajmij się sobą. SOBĄ. Gadanie przez godzinę z byłym mężem koleżanki, który ma złamane serce to tylko marnowanie energii. Zostaw ten czas i to pomaganie dla najbliższych. NAJBLIŻSZYCH. A oni ile razy w życiu mają katastrofę?

8. Zgodziłaś się kolejny raz wziąć na popołudnie synów koleżanki chociaż roznoszą ci dom, a twoje dzieci dostają przy nich małpiego rozumu. No gratuluję, masochistko. Potem będziesz kląć, złorzeczyć i sprzątać te okruchy i papierki, które będą nawet na suficie. I ty się dziwisz, że nie masz spokoju?

9. Czy możesz przestać tyle mówić? Na miłość boską, cisza święta jest i energii nie wytracasz. Pomyśl dziesięć razy zanim wypowiesz jakąś pseudo światłą myśl. Serio, nie musisz się wypowiadać na każdy temat, komentować każdego zdarzenia.

Przepraszam, ale dobrze ci zrobi jak się czasem zamkniesz. Tyle mniej energii stracisz.

10. Przestań wpychać  w siebie czekoladę, gdy ci smutno, niepewnie, nijako. Minimalizm dotyczy też jedzenia, które sobie serwujesz….

I błagam, nie jedz kompulsywnie nad lodówką, bo wtedy nie wiesz ile jesz.

Minimalizm to mało i dobrze.

11. Przestań tyle kupować. Po co Ci kolejna pościel, pudełeczko, nowa waga, koc, szlafrok i filiżanka. Masz ich w domu mnóstwo. Nie, nie potrzebujesz. Napisz sobie to na wielkiej kartce. UMIAR.

12. Tak, odmów uczciwie kolejnego zlecenia. Nie musisz robić setki rzeczy, bo robisz je niedokładnie i po łebkach, zawalasz, a kasę, którą na tym zarabiasz i tak wydajesz, bo przecież musisz odreagować. Nie bierz tyle na siebie!

13. Nie obgaduj i przestań słuchać plotek. To zjada tyle energii, którą można by poświęcić na rzeczy piękne. O, idź ty następnym razem do lasu zamiast zerkać na pudelka.

No przecież nie jestem idiotka. Wiem, że lubisz ciuteczkę poplotkować.

14. Jeśli nastawiasz budzik na piątą, to wstań o piątej, bo przestawianie go co pięć minut tylko generuje stres. A potem nie możesz z niczym zdążysz.

Albo go nie nastawiaj. Po co się oszukiwać? Chociaż pośpisz:)

13. Nie – to jest naprawdę piękne słowo

Nie, nie przyjdę na przyjęcie na które nie mam ochoty.

Nie, nie spotkam się z koleżanką tylko dlatego, że tak wypada.

Nie, nie będę tokowała kolejny raz o tym samym

Nie, nie będę znowu brała udziału w dziesięciu szkolnych inicjatywach, żeby pokazać jaka jestem wspaniała i jak daje radę.

I wybacz, nie będę powtarzała tego więcej.

Chcesz być polską Bridget Jones? To sobie bądź. Ale potem nie narzekaj, że od nadmiaru boli cię głowa, nerwy masz skołatane i jesteś taka biedniutka.

Minimalizm jest w zasięgu każdego.

Umiar jest ważny we wszystkich. Umiar to przeciwieństwo nadmiaru w każdej postaci.


Zobacz także

Fot. iStock/Carlo107

Co piąta kobieta może cierpieć na endometriozę. Co powinnaś o niej wiedzieć?

Fot. iStock/millann

Jak się uwolnić emocjonalnie od pracy, kiedy czujesz, że nie możesz już przestać o niej myśleć

Fot.  Screen z Vimeo / Real Women Real Stories

Zuzanna Buchwald: „Im byłam chudsza, tym bardziej podziwiana”. Szczerze o świecie modelingu

купить диплом института

Был найден мной авторитетный веб сайт со статьями про Примоболан купить http://buysteroids.in.ua/
CJC 1295 DAC