Dlaczego faceci odchodzą od dobrych dziewczyn. Miłość zarezerwowana jest dla wyjątkowych relacji

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 listopada 2018
Fot. iStock/AtnoYdur
 

Powiem ci coś, czego nie chciałabyś teraz usłyszeć. Nie będziesz chciała zaakceptować tego faktu jako prawdy. Musisz wiedzieć, że to nie będzie typowa rada. Nie jestem tutaj, aby powiedzieć ci, jak możesz odzyskać utraconą miłość. Nie jestem tutaj po to, aby ci powiedzieć, jak możesz przywrócić rzeczy do poprzedniego stanu. Zamiast tego powiem ci, że nie powinnaś marnować więcej swojego czasu ani energii, próbując go odzyskać.

Jestem tu, by powiedzieć ci prawdę, której nie chcesz słyszeć: jeśli po prostu pozwolił ci odejść, to dlatego, że tak naprawdę cię nie kochał. Musisz nauczyć się przestać mylić miłość z zauroczeniem, namiętnością. Myślisz, że tylko dlatego, że ktoś Cię pociąga, już się w nim zakochałaś.

Tak nie działa prawdziwa miłość, nie na tym polega.  Nie „chcesz być” razem tylko dlatego, że lubisz uprawiać z nim seks.W głębi szukałaś miłości. Tylko, że w tej relacji żadnej głębi nie było. To twoja desperacja wprowadziła cię w błąd i pozwoliła ci wierzyć, że jesteś zakochana, nawet jeśli prawda jest taka, że daleko ci do miłości. Miłość jest zarezerwowana dla najbardziej wyjątkowych relacji.

Byłaś kiedyś zakochana w pewnym mężczyźnie. Kiedy odszedł, cierpiałaś bardziej niż mogłaś sobie wyobrazić. Wydawało ci się, że nigdy sobie z tym nie poradzisz. Nie sądziłaś, że kiedykolwiek będziesz mogła bez niego żyć. Minęło sporo czasu, żebyś pojęła, jak bardzo byłaś od niego uzależniona emocjonalnie. A potem, by uwierzyć, że jesteś silna. Że świetnie radzisz sobie w pojedynkę.

Nigdy więcej nie pozwolisz sobie na podobne głupstwo, jak czekanie na kogoś.

Czekałaś długo, aż zdałaś sobie sprawę z błędu, jaki popełniłaś. Próbowałaś dotrzeć do niego w nadziei, że w końcu się nad tobą zlituje. Upewniałaś się, że wie, że wciąż jesteś „wolna”, że czekasz. Że chcesz, by wrócił do twojego życia. Robiłaś, co mogłaś, by dać mu znać, że jesteś cała dla niego. I wszystkie twoje wysiłki okazały się bezowocne.

W końcu zdecydowałaś, że być może nadszedł czas, by ruszyć dalej. A wtedy on wykonał jeden gest, powiedział jedno zdanie, które znów przewróciło twój świat do góry nogami. Więc zawróciłaś z drogi i postanowiłaś spróbować jeszcze jeden raz. Katastrofa. Szybko sprowadził cię na ziemię – ciebie i te twoje nierealne pomysły o powrocie do siebie. Zabolało jeszcze mocniej.

Niestety, ten cykl powtórzył się jeszcze kilka razy. Nie jesteś dumna z tej słabości.

Aż pewnego dnia całkowicie zniknął z twojego życia. Przestał istnieć. Stał się dla ciebie niedostępny. I zdałaś sobie sprawę z tego, że on jest już w zupełnie innym punkcie życia. Z kimś innym. Zrobił to bez twojego błogosławieństwa. Zrobił to bez twojej zgody. Nie myślał o tobie.

Wtedy byłaś wściekła, zawiedziona, zrozpaczona. Ale dziś zdajesz sobie sprawę z tego, że to było najlepsze, co mogło ci się przytrafić. To on pozwolił ci się od niego uwolnić.

W trakcie tego procesu odrobiłaś jedną z najważniejszych lekcji, jakie można dostać można w miłości i związkach: bez względu na to, jak wspaniałą kobietą jesteś, jeśli facet cię nie kocha, odejdzie.

To była kwestia miłości. Nie chodziło o wysiłek ani kompatybilność. Nie chodziło o gotowość, siłę ani odwagę. To nie była kwestia czasu. Chodziło o miłość. Mogłabyś być dla niego najdoskonalszą dziewczyną na świecie, ale i tak by się nie udało, bo nigdy mnie naprawdę cię nie kochał.


Na podstawie:


Martwisz się, że oddalacie się od siebie? Pamiętaj, że w związku trzeba dbać o wzajemną bliskość

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
25 listopada 2018
Fot. iStock/nd3000
 

Nie dać się być ze sobą nieustannie blisko, jeśli mówimy o długotrwałym związku. To naturalne, że się od siebie czasami oddalamy, że nasz związek jest trochę jak sinusoida. Wszystko to dzieje się po to, żebyśmy mogli się rozwijać, żeby nasza wspólna relacja ewoluowała. W końcu najwięcej uczymy się pokonując kryzysy, wychodząc z trudnych sytuacji, znajdując rozwiązania. W związku jest dokładnie tak samo. Żeby jednak móc iść razem dalej, trzeba rozmawiać i to najlepiej od razu. Nie odkładać niewygodnych dla nas rozmów na potem, na następny tydzień, to tylko pogarsza waszą sytuację. Jak zacząć? Według terapeutów, można zadać tych kilka subtelnych pytań

„Co słychać?”

„Jak ci minął dzień?”, „Wszystko u ciebie okej?”- banalne pytanie, ale otwiera na rozmowę. Często podzielenie się swoimi problemami, sprawami, staje się przełamaniem jakieś granicy, która między wami przez ostatni czas narosła.

„Czego potrzebujesz?”

Kiedy o to zapytaliście się nawzajem? I nie chodzi o podanie herbaty czy masła przy stole, tylko o swoje faktyczne potrzeby. Bywa, że dopóki nie zapytamy, nie dowiemy się, bo nie jesteśmy nauczeni wyrażać swoje potrzeby wprost.

„Chcesz spróbować czegoś nowego?”

O to boimy się spytać obawiając się nie sprostać temu „nowemu”, które wcale nie jest groźne czy dla nas destrukcyjne. Każdy związek od czasu do czasu potrzebuje kopa, czegoś nowego. Nie mówię tu od razu seksualnych trójkątach, ale o wspólnym wyjeździe na weekend, a może zapisaniu się na jakiś kurs?

„Jesteś jakiś nieobecny. Chcesz porozmawiać?”

Tylko błagam, nie róbmy z tej „nieobecności” zarzutu, spytajmy z faktyczną troską dając wam przestrzeń do szczerej rozmowy, kto wie, być może na temat waszego związku. Nie bójmy się wysłuchać tego, co partner ma nam do powiedzenia, nie jeżmy się, tylko starajmy się porozmawiać, a nie nakręcać pretensjami.

„Myślisz, że powinniśmy coś zrobić inaczej?”

Spytaj go, co myśli, jakie ma refleksje na temat waszego związku. Możesz mu powiedzieć, że nie czujesz się ostatnio komfortowo, czy on ma podobnie, czy może jest coś, co moglibyście robić inaczej niż dotychczas? Wypijać rano kawę – musiałabyś wcześniej wstawać, a może on chciałby wyjść na siłownię bez ciebie, żeby pobyć sam ze sobą i zatęsknić?

„Chcesz coś zrobić sam?”

Tego pytania się boimy, bo błędnie uważamy, że pozytywna odpowiedź oznacza początek końca związku. Ale to nie musi być prawda, wręcz przeciwnie – jeśli on chce rozwijać jakieś swoje pasje, może to was do siebie zbliżyć. On przełamie stare schematy, ty spojrzysz na niego inaczej, będzie dla ciebie atrakcyjniejszy, a może stanie się inspiracją, bo i ty odważysz się sięgnąć po coś, na co od dawna miałaś ochotę.

Czasami też wystarczy gest zamiast słów. Pokazanie, że chcemy być blisko – przytulenie się, położenie ręki na jego udzie. To nie ma być od razu sygnał do seksu, ale chęć pobycia razem. Może zaproponujesz wspólne oglądanie filmu, popcorn i leżenie na kanapie pod jednym kocem. Bywa, że to wystarczy, jeśli nie rozdziela was większy problem, tylko zwykła codzienność. Warto o tym pamiętać, dbać o bliskość, bo gdy o niej zapomnimy, trudno do siebie wrócić.


7 zaskakujących oznak inteligencji. Też to robisz?

Redakcja
Redakcja
23 listopada 2018
Fot. iStock
Następny

Nie wierzysz w siebie? Kochasz koty, a w młodości byłaś paczkowym komikiem? Będziesz zaskoczona, co może świadczyć o twojej inteligencji.

7 zaskakujących oznak twojej inteligencji

Zobacz galerię
czytaj dalej na następnej stronie


Na podstawie: *; Huffington Post, , , 

Zobacz także

Rzeczy, które robisz, gdy boisz się, że twoja miłość cię porzuci

Jak zrujnować sobie życie i nawet tego nie zauważyć

Jak zrujnować sobie życie i nawet tego nie zauważyć

Co to znaczy, jeśli on głaszcze twoje włosy lub dotyka twojej twarzy