Lepiej być samotnym niż biec za kimś, kto nie chce być ściganym

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 października 2018
Fot. iStock/grinvalds
 

Zostań sam, ponieważ samotność jest lepsza, niż brak pewności co do tego, kiedy dostaniesz  odpowiedz , od której uzależniasz swoje szczęście. Samotność jest lepsza niż czekanie na coś, co może nigdy nie nastąpić. Na wiadomości, które nie nadejdą, lub pojawią się wymuszone, niechętne na ekranie twojego telefonu.

Pozostań singlem, to  lepsze niż ubieranie się, by zrobić na kimś wrażenie. To lepsze niż robienie sobie nadziei na spędzenie czasu z kimś, kto o tym nie marzy tak mocno jak ty. To lepsze niż planowanie za was oboje czegoś, czego pragniesz tylko ty.

Pozostań singlem, ponieważ to jest lepsze niż zastanawianie się nad każdą emocją w twojej głowie, nad każdym uczuciem i jego zasadnością. To lepsze niż dawanie drugiej szansy każdego dnia, komuś, kto stale popełnia te same błędy.

Pozostań singlem, ponieważ jest to lepsze niż poczucie, że jesteś odpowiedzialny za utrzymywanie twojej relacji na powierzchni. To lepsze niż poczucie, że nie masz nic i nigdy nie będziesz tego mieć.

Pozostań singlem, ponieważ jest to lepsze niż poczucie, że jesteś odpowiedzialny za utrzymywanie twojej relacji na powierzchni. To lepsze niż poczucie, że nie masz nic i nigdy nie będziesz tego mieć.

Pozostań singlem, bo to lepsze niż spieszyć się z miłością. To lepsze niż inwestowanie w związek, który nigdy się nie udaje.

Pozostań singlem, bo to lepsze niż bycie czyimś planem awaryjnym. To lepsze niż upijanie się butelką samotnego wina, którą miałeś wypić z kimś.

Pozostań singlem, ponieważ jest to lepsze niż jednostronna miłość.

Bądź sam, bo to jest lepsze niż lęk, że na niego/na nią nie zasługujesz. To lepsze niż przekonywanie się na siłę,  że ​​znalazłeś właściwą osobę, kiedy wszystkie znaki wskazują, że jest inaczej.

Bądź sam, ponieważ tylko tak wygrasz dla siebie szacunek. To lepsze niż wieczne gonienie za kimś, kto nie chce być ścigany.


Na podstawie:


„Młode cycki też chorują (…) dotykajcie, badajcie, sprawdzajcie przez cały rok”

Redakcja
Redakcja
11 października 2018
Fot. Screen z Instagrama /atakatat
 

Pytam kiedyś znajomej, której mama zmarła na raka: „Badasz sobie piersi?”. Odpowiedź brzmiała: „Nie”. Dlaczego? Bo się boi, że coś znajdzie. Szczerze – ręce mi opadły, bo tyle się mówi o samobadaniu piersi, o tym, że nowotwór wcześnie wykryty nie musi oznaczać wyroku.

Październik jest miesiącem profilaktyki raka piersi. Ile z was zapisało się na badania, ile choć raz miało badane piersi? Na Instagramie pojawił się bardzo ważny wpis:

Tak wygląda świeży ślad po biopsji gruboigłowej. Ból podczas pobrania wycinka to jakaś trójka w skali 1-10. Chwila nieprzyjemnego ciągnięcia to nic w porównaniu z dwoma tygodniami czekania na wynik. Głowa wariuje. Czarne myśli naprawdę trudno odgonić.

Na usg poszłam rutynowo. Nie wyczułam nic w samobadaniu. Wciąż jeszcze karmiłam piersią, co na żadnym etapie nie bylo przeciwwskazaniem – ani do usg, ani do biopsji. To mity, po prostu trzeba znaleźć kompetentnego lekarza. Ja trafiłam do świetnej, polecanej karmiącym mamom lekarki, Anny Guzik z Gabinetów Łucka. Badanie, śmiechy-chichy i nagle „ta” mina. „Coś jest”, „widoczna zmiana”. Skierowanie, sprawdzić, „to pewnie nic”, ale „lepiej szybko”. Pilnie.

Łatwo mi się teraz mądrzyć, bo wynik biopsji był dobry. Ale nie musiało tak być. To mit, że rak piersi dopada panie po 60- tce. Młode cycki też chorują. A o ich badaniu, zanim NFZ zacznie refundować mammografię, mówi się zdecydowanie za mało. Październik to miesiąc profilaktyki raka piersi. Ale dotykajcie, badajcie, sprawdzajcie przez cały rok.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez (@atakatat)


Rozwiązanie konkursu z marką L’occatine

Redakcja
Redakcja
10 października 2018
Mat. prasowe

Twarz jest naszym świadectwem – tego kim jesteśmy, jak się czujemy. To z niej wyczytać można nasze radości, zamartwienia, stres i zmęczenie. Można by było powiedzieć: „Chcesz kogoś poznać, przestudiuj uważnie jego twarz”. I pewnie ktoś spostrzegawczy dostrzegłby wiele istotnych szczegółów.

Często jesteśmy krytyczne wobec naszego wyglądu, także samej twarzy. Cera mogłaby być lepsza, oczy większe, brwi ładniejsze albo pełniejsze usta. Jak polubić siebie, kiedy nie zauważamy w sobie tego, co piękne?

Wraz z marką L’occatine serdecznie dziękujemy wam za wszystkie komentarze. Za wasze wyznania i opowieści. Dziękujemy, że chciałyście odnaleźć w swojej twarzy, to co lubicie najbardziej, co nadaje jej charakteru, wyraża was najbardziej.

Laureaci:

  1. Ala Wołowiec
  2. Paulina Trzebna
  3. Ania Grabowska
  4. Bogumila Olendzka-Kozicka
  5. Gosia Gosiowa

Nagrody:

Serum Immortelle Reset

Mat prasowe

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres e-mail, adres i nr telefonu) na adres e-mail: [email protected] z dopiskiem: „konkursu z marką L’occatine”. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsora swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj.


Zobacz także

Miała być druga podróż poślubna, była podróż przedrozwodowa. Czasami urlop otwiera nam oczy i pokazuje prawdziwe oblicze partnera

„Obiecałam ci, że cię nie opuszczę aż do śmierci. Dziękuję, że mogłam być twoją żoną. Kiedyś jeszcze się spotkamy”

Damsko-męskie rozmowy: „Nie musisz mi nic tłumaczyć, ja już doskonale wiem, co miałeś na myśli!”. I bądź tu mądry…