O tych rzeczach w związku nie rozmawiamy. Powinniśmy to zmienić, jeśli chcemy zbudować dobrą i zdrową relację z partnerem

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 stycznia 2019
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Nie lubimy rozmawiać, zwłaszcza o trudnych rzeczach. W związku bardzo często ulegamy pokusie zamiatania niektórych spraw pod dywan, bo chcemy uniknąć konfliktu, napięcia, dyskomfortu.

Tyle tylko, że dopiero rozmowa o drażliwych dla nas tematach tworzy bliskość, umożliwia rozwiązanie problemów. Tylko tak jesteśmy w stanie stworzyć dobry związek.

Jeśli czujesz, że wasz związek idzie w złym kierunku, że się rozmijacie, zatracacie każde w swoich sprawach, ale też skrywanych pretensjach – usiądźcie, porozmawiajcie, co z pewnością będzie niezwykle trudne, ale dla waszego związku potrzebne.

O czym powinniśmy rozmawiać?

O stawianiu granic

To nie jest łatwe, ale bardzo wiele ułatwi w waszej relacji. Granice mogą być emocjonalne, fizyczne, finansowe. Komunikujcie je. Powiedz mu, czego nie chcesz, na co się nie zgadzasz, jakie masz zasady. Najlepiej widać to na przykładzie zdrady. Mówiąc: „Jeśli mnie zdradzisz, nie wybaczę ci, to jest moja granica, którą, jeśli przekroczysz, złamiesz wszystko to, co budowaliśmy”. Jasne postawienie sprawy. Podobnie jeśli chodzi o kwestie finansowe – może jedno z was potrzebuje mieć wspólne konto, może chce mieć także swoje osobne, na które odkłada pieniądze na realizację swoich marzeń. Granice można stawiać w odniesieniu do tego, jak partner nas traktuje. „Nie chcę, żebyś tak do mnie mówił”, „Nie podoba mi się, jak mnie traktujesz”.

O niespełnionych potrzebach emocjonalnych

Na pewnym etapie związku wiemy, że sama miłość nie wystarczy, by szczęśliwie ze sobą żyć. Każdy z nas ma inne potrzeby. Jedni potrzebują poczucia bezpieczeństwa w związku, inni stabilizacji, spokoju, bezpieczeństwa finansowego, poczucia całkowitego zaufania, jeszcze inni wolności i niezależności.

O tym, czego brakuje nam związku w kontekście emocji – musimy mówić, nikt się nie domyśli, dlaczego bywamy nieszczęśliwi.

O naruszeniu zaufania

Czasami wpadamy w pułapkę domniemań. Zastanawiamy się, dlaczego on wrócił do domu później, z kim rozmawia przez telefon, do kogo pisze. Analizujemy różne sytuacje pod kątem jego drobnych kłamstw, które być może nic nie znaczą, być może nas chronią, ale jednak się pojawiają, tym samym naruszają nasze zaufanie. Jeśli jest coś, co cię niepokoi, co budzi twoje wątpliwości i lęk – powiedz o tym. Wytłumacz, dlaczego tak się czujesz, nie zarzucaj go podejrzeniami, tylko mów, jakie emocje budzą w tobie konkretne sytuacje.

O planowaniu przyszłości

Wiele osób czuje się niekomfortowo, gdy rozmawia o przyszłości ze swoim partnerem. A jednak, jeśli chcesz, aby twój związek zmierzał we właściwym kierunku, takie rozmowy są dla was kluczowe.

Nasze potrzeby się zmieniają, plany także, to naturalny stan rzeczy. Ale musimy o tym mówić, komunikować, czego chcemy, o czym marzymy, co byśmy chcieli zmienić.

O kłopotach finansowych

Często w związku pomijamy kwestie finansowe, ponieważ mogą one łatwo doprowadzić do napięcia i kłótni. Nie umiemy rozmawiać o pieniądzach. Tymczasem ukrywanie ważnych dla ciebie spraw, nie wpływa korzystnie na waszą relację. Chociaż to bardzo trudne, warto zebrać się na szczerość, powiedzieć, co jest dla was problemem i dlaczego. Być może wiedza o stanie waszych finansów, daje ci poczucie bezpieczeństwa i komfortu, o czym partner może w ogóle nie wiedzieć, bo nigdy wcześniej o tym nie rozmawialiście.

O waszym życiu seksualnym

Tkwi w nas przekonanie, że o seksie się nie rozmawia, tylko się go uprawia. To nieprawda. Jeśli czujemy się źle zrozumiani, rozczarowani, zaniepokojeni, musimy o tym mówić. Seks i seksualność są niezwykle ważne dla naszego związku, choćby dlatego, że budują naszą intymność. Nie da się tej kwestii pominąć, przemilczeć, zwłaszcza, gdy nie czujemy się z tym dobrze.


Co się dzieje z twoim ciałem kiedy nienawidzisz swojej pracy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 stycznia 2019
Fot. iStock/millann
 

Każdy ma złe dni w pracy, ale bywa i tak, że jeden dzień zamienia się w tydzień, miesiąc, a nawet lata niekończącego się, wyniszczającego stresu, który rujnuje twoje zdrowie. Twoje ciało wie, że to twoje życie zawodowe jest odpowiedzialne za te nerwy, zanim jeszcze ty sam na to wpadniesz. Wysyła ci powiadomienia, że coś jest nie tak.

Nie możesz zasnąć

Lub budzisz się w środku nocy myśląc o tym, co musisz zrobić, gdy tylko wejdziesz do biura. Kilka niespokojnych nocy to nie jest wielka sprawa, ale jeśli staje się to rutyną, może to oznaczać, że stres w pracy stał się toksyczny.

Masz bóle głowy

Twoje mięśnie napinają się, aby ochronić twoje ciało przed obrażeniami. Kiedy widzisz, że miejsce pracy jest strefą niebezpieczną, zgodnie twoje mięśnie są ciasno zaciśnięte. Przewlekłe napięcie w szyi, ramionach i głowie może wiązać się z migrenami i napięciowymi bólami głowy.

Bóle mięśni

Kiedy twoja praca jest toksyczna, może czuć się, jakbyś walczył z dzikim tygrysem choć siedzisz tylko przy biurku. Odbierając sytuację jako zagrożenie, twój mózg zalewa organizm adrenaliną i innymi hormonami stresu.

Twoje zdrowie psychiczne się pogarsza

Psychologowie zauważyli, że zwiększony stres może zaostrzyć istniejące już problemy ze zdrowiem psychicznym. Bulimia, anoreksja, depresja… To tylko kilka stanów chorobowych, które pogłębią się, jeśli twoje środowisko pracy jest nieodpowiednie.

Niesprawiedliwość doznana w miejscu pracy jest szczególnie toksycznym czynnikiem stresogennym, ponieważ uderza w sedno tego, kim jesteśmy – twierdzą badacze.

Częściej chorujesz

Spada ci odporność, bo jesteś zestresowany, ale częste przeziębienia to również objaw sprzężony, psychosomatyczny. Chorujesz, żeby iść na zwolnienie, instynktownie obronić się przed pójściem do pracy, przed środowiskiem, które jest dla ciebie z jakiegoś powodu wysoce szkodliwe.

Tracisz zainteresowanie seksem

Kiedy zabierasz ze sobą pracę do domu, twoje relacje mogą cierpieć. Zdaniem naukowców szczególnie narażone są kobiety, które dosłownie żonglują zawodowym stresem w związku z ich osobistymi i finansowymi zobowiązaniami, co może to zmniejszyć pożądanie seksualne. U mężczyzn ten przewlekły stres może prowadzić do obniżenia produkcji testosteronu, co z kolei prowadzi do obniżenia libido.

Jesteś cały czas zmęczony

Jest to zmęczenie stałe, głębokie znużenie, któremu nie zaradzisz drzemką lub weekendowym lenistwem.

Jeśli ten tekst pozwoli wam uświadomić sobie, że źródłem waszych problemów zdrowotnych jest praca, pamiętajcie – nigdy nie jest za późno, by ją zmienić. Dużo trudniej odzyskać zdrowie…


Na podstawie: 


Picie wina przed snem pozwala nam schudnąć. To nowe odkrycie naukowców

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2019
Fot. iStock/sophia_yartseva

Najczęściej mówi się, że alkohol to puste kalorie i jeśli chcemy schudnąć, to trunki alkoholowe powinniśmy odstawić w pierwszej kolejności. Okazuje się jednak, że picie wina przed snem może pomóc w zrzuceniu wagi. W jaki sposób?

Otóż wino posiada wiele niesamowitych korzyści zdrowotnych. Jest pełne korzystnych przeciwutleniaczy, które pomagają organizmowi walczyć z pewnymi chorobami, poza tym jest także doskonałym wzmacniaczem naszego układu odpornościowego. Wino może pomóc zwiększyć gęstość kości, zmniejszyć ryzyko udaru i chorób serca. Jednym z najnowszych odkryć na temat korzyści wynikających z pici wina jest fakt, że wypicie lampki czerwonego wina wieczorem może wspomóc nasze odchudzanie.

Naukowcy i badacze z Waszyngtonu i Harvardu odkryli pewną substancję chemiczną znalezioną w winach, która pomaga zapobiegać gromadzeniu się tłuszczu w organizmie. Ta substancja nazywana jest resweratrolem. Według ekspertów z kliniki Mayo: „Resweratrol w czerwonym winie pochodzi ze skórki winogron używanych do produkcji wina. Ponieważ czerwone wino jest fermentowane ze skórki winogron dłużej niż białe wino, zawiera więcej resweratrolu.

Poza tym ustalono, że resweratrol może być kluczowym składnikiem czerwonego wina, który pomaga zapobiegać uszkodzeniom naczyń krwionośnych, obniża poziom „złego” cholesterolu i zapobiega tworzeniu się skrzepów krwi. Niektóre badania pokazują, że resweratrol może być związany z niższym ryzykiem zapalenia i krzepnięcia krwi, które często prowadzą do chorób serca.

Odkryto także, że resweratrol pomaga w utrzymaniu masy swojego ciała. Dwie lampki wina dziennie mogą zmniejszyć o 180% ryzyko otyłości.

Na jednym z duńskich uniwersytetów stwierdzono związek między obwodem talii a spożyciem czerwonego wina. Okazało się jeden z Uniwersytetu w Danii, który ujawnił wyraźny związek między obwodami talii a spożyciem wina. Badanie wykazało, że ci, którzy pili wino każdego dnia byli szczuplejsi od tych, którzy go nie pili.

Czy teraz odmówisz przyjaciółce lampki wina wieczorem, dlatego, że jesteś na diecie?


źródło:


Zobacz także

Od jakiegoś czasu dostaję sporo wiadomości, w których zazwyczaj obce panie proponują mi seks. Czasami są gotowe nawet za to płacić

Cztery słowa, które potrafią zrujnować każdy związek

„Nie rozumiem. Gdzie się gubi taką miłość?”. A czy to w ogóle była miłość?

Zostać czy odejść? Pięć pytań, które ułatwią ci podjęcie decyzji