BDSM. 9 mitów, w które większość z nas wierzy

Seksualnie
Seksualnie
30 listopada 2017
Fot. iStock/sakkmesterke
 

Niewolnictwo i poddanie. Dyscyplina i dominacja. Masochizm i przyjemność z zadawania bólu. Większość z nas, na dźwięk tych słów, dostaje rumieńców. Niektórym kojarzy się to z kiczem, rodem z „50 twarzy Greya”, innym z upojną nocą, owianą tajemnicą i pożądaniem. Jedni praktykują od lat, drudzy wciąż wierzą w mity, których wokół BDSM narosło wiele. Najwyższy czas rozprawić się z nimi.

„BDSM jest dla dziwaków i większość osób tego nie lubi”

Jak wynika z badań, opublikowanych w 2014 roku na łamach „Journal of Sexual Medicine”, ponad 65 procent kobiet marzy o tym, że być zdominowane, 47 procent ma fantazje na temat odgrywania roli dominy, a 52 procent chciałoby zostać w łóżku związane. To naprawdę nic nadzwyczajnego i nie ma się czego wstydzić.

„BDSM zawsze wiąże się z brutalnym seksem”

Niekoniecznie. To od was zależy jaką formę BDSM wcielicie w życie. Przemoc wcale nie jest konieczna. Niektórych do szaleństwa i orgazmu doprowadza samo związanie lub wykonywanie rozkazów.

„Na odległość widać, że ktoś lubi BDSM”

Jeszcze byś się zdziwiła, ilu twoich „normalnych” sąsiadów czy kolegów z pracy lubi ten rodzaj seksu. W naszych wyobrażeniach jest dla ludzi, którzy są brutalni i wyuzdani, tymczasem on też dla tych, którzy są potulni jak baranki.

„Jeśli lubisz BDSM, najprawdopodobniej przeżyłaś jakąś traumę”

Niektórym wydaje się, że za sadomasochistycznymi zapędami stoi jakieś przykre lub traumatyczne doświadczenie z przeszłości. To największe nieporozumienie! Ludzie, których kręci taki seks wcale nie mają problemów psychicznych czy emocjonalnych.

„BDSM niszczy relacje w związku”

Absolutnie nie! Co więcej, może nawet uzdrowić związek i pomóc rozwiązać niektóre problemy. Jeżeli jeden z partnerów jest osobą dominującą w codziennym życiu, może najpierw w łóżku pozwolić drugiej osobie przejąć kontrolę nad tym, co się dzieje.

„Osoba dominująca jest odpowiedzialna za wszystko”

Wbrew pozorom osoba uległa ma bardzo wiele do powiedzenia. Tak naprawdę, to ona wyznacza granice. W zdrowej relacji, w której partnerzy się szanują, nigdy nie dochodzi do sytuacji, w której jedna strona cierpi lub robi coś wbrew sobie.

„BDSM wymaga akcesoriów”

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście zaopatrzyli się w profesjonalny knebel, maski, pejcze i liny do wiązania. Nie jest to jednak koniecznie. Używajcie tego, co macie pod ręką – krawatów, pończoch czy drewnianych łyżek do klapsów.

„Osoba, która lubi BDSM nie chce uprawiać innego seksu”

Lubisz tort, ale jeśli będziesz jeść go codziennie i to po kilka kawałków, żeby ci obrzydnie. BDSM smakuje najlepiej, gdy pojawia się okazjonalnie i zawsze jest zaplanowany. To nie jest zabawa, do której podchodzi się spontanicznie. Osoby, które uwielbiają ten rodzaj seksu, z przyjemnością na co dzień kochają się na różne sposoby.

„BDSM może skończyć się jakimś wypadkiem”

Jeżeli was poniesie, ryzyko wizyty w szpitalu jest całkiem wysokie. Dlatego bardzo ważne, żeby ustalić wcześniej choć wstępnie, na co możecie sobie pozwolić. Najistotniejsze jest jednak to, żebyście wspólnie wybrali komendę, oznaczającą „stop”. Zwykłe „przestań” jest bez sensu, bo przy BDSM powtarza się je dość często…

Źródło:


Dlaczego kobiety odmawiają seksu oralnego? Powodów jest kilka

Seksualnie
Seksualnie
1 grudnia 2017
Fot. iStock/triocean
 

„Co jest skarbie, już mnie nie kochasz?” – usłyszała zapewne od swojego faceta niejedna z nas, po tym, jak nagle odmówiła seksu oralnego. Facetom na ogół nie mieści się to w głowie. Co jej się stało, przecież do tej pory był to stały element każdej, upojnej nocy. Kochany, jeżeli twoja ukochana nie chce już robić loda, po prostu zapytaj ją, dlaczego. Najprawdopodobniej usłyszysz któryś z tych ośmiu, najpopularniejszych powodów. O ile oczywiście w waszym związku jesteście ze sobą szczerzy. 

Bo przestałeś o to prosić

Wydaje ci się, że to jej obowiązek. Tyle razy sama wychodziła z inicjatywą, to można uznać, że to uwielbia. Pudło. Ona może dojść do wniosku, że wcale ci się nie podoba jej technika, skoro o to nie prosisz.

Bo nie całujesz jej chwilę po

To zabawne, że większość z was brzydzi się własnego penisa. O spermie nie wspominając. Jeśli odwracasz głowę, gdy chce cię pocałować po tym, jak zrobi ci dobrze, nie licz, że będzie powtórka z rozrywki.

Bo nie umiesz się odwdzięczyć

Pieszczenie jej ustami i językiem nawet przez myśl ci nie przejdzie? O czym my w ogóle w takim razie mówimy? I ty jeszcze śmiesz mieć pretensje, że ona przestała robić ci loda?

Bo ona mogła się po prostu zmuszać

Robiła to, bo to lubisz, ale być może wcale nie miała na to ochoty i w końcu uznała, że już wystarczy. To dobry moment, żeby szczerze ze sobą porozmawiać. Najwyraźniej w waszym seksie coś nie gra.

Bo nie masz orgazmu

Kobietom często wydaje się, że idealny seks oralny musi skończyć się spektakularnym wytryskiem. Tymczasem może to być forma rozgrzewki. Wytłumacz jej po prostu, dlaczego nie chcesz lub nie możesz dojść.

Bo brakuje na to czasu

Praca, dzieci, stres, domowe obowiązki… To wszystko powoduje, że macie wyłącznie szybkie numerki? No to nie ma się co dziwić, że nie ma czasu na seks oralny.

Bo twoja sperma smakuje źle…

…albo nie dbasz o higienę intymną. Sorry, ale to u was częste.

Bo każesz jej klęczeć

Super, że stojąc nad nią czujesz się taki władczy, ale ta pozycja naprawdę jest niewygodna. Wystarczy chwila, żeby kolana zaczęły boleć. Zaproponuj inną pozycję.

No to jak? Masz odwagę, by szczerze pogadać?


 

Źródło:


Dlaczego nigdy nie pójdę do łóżka z facetem z brodą?

Seksualnie
Seksualnie
29 listopada 2017
Fot. iStock/Lorado

Mam taką znajomą, której facet szczyci się bujnym zarostem, niczym Ambroży z Akademii Pana Kleksa. Gośka twierdzi, że broda jest jak „trzecia ręka”. Nie wiem, co on jej robi w łóżku tą „dodatkową kończyną”, ale na samą myśl robi mi się niedobrze. I tak się zastanawiam, czy jej to faktycznie odpowiada, czy po prostu nie ma innego wyjścia. Bo my, kobiety, lubimy raczej czystość.

Wiem, że od jakiegoś czasu panuje moda na brody. Tzw. „barber shop” rosną jak grzyby po deszczu w każdym mieście. Tyle dobrze, że panowie mają chociaż świadomość, że o brodę trzeba dbać i odpowiednio ją przystrzyc, żeby jako tako się prezentować. Już nieliczni charakteryzują się stylizacją „na menela”, czyli „rośnie jak rośnie i niech rośnie jak najdłuższa”.

Mimo wszystko czas powiedzieć to głośno. Panowie, brody są obleśne. Wystarczy mieć nieco wyobraźni, żeby zrozumieć, że jest to tylko i wyłącznie siedlisko brudu i zarazków. Na samą myśl o tych wszystkich okruszkach, ślinie, cieknących sosach dostaję dreszczy.

Wyobraźnię mam bujną, więc szybko pojawia się wizja upojnej nocy z brodatym kochankiem. Wszystko ok, byle tylko jego otwór gębowy nie stykał się z moim ciałem. Seks oralny? Wykluczone. Jeszcze tylko tego brakuje, żeby umazał ten gąszcz w moich sokach.

Wystarczy. Dalej nie chcę sobie wyobrażać.

Panowie, wam się zapewne wydaje, że bujny zarost dodaje męskości. Pudło, tylko nieliczni wyglądają z nią naprawdę dobrze. Macie pretensje do kobiet, że ślepo podążają za modą, a wy niby co robicie?

Moja rada jest taka. Zanim zaczniecie zapuszczać brody, zapytajcie o opinię swoje partnerki. Być może tak jak mi, robi im się niedobrze na samą myśl. A jeśli już się zdecydujecie, to błagam – dbajcie o te włosy. Ostrzegam, to zajmuje naprawdę sporo czasu i szybko może was znudzić. Łatwo też z samca alfa przeistoczyć się w adonisa, który spędza przed lustrem więcej czasu niż kobieta.

Polecam wam klasykę. Nie ma nic seksowniejszego niż trzydniowy, męski zarost. Ten zastąpi nie tylko „trzecią rękę”, ale nawet setki gadżetów erotycznych, dostępnych w sex-shopie.


www.farm-pump-ua.com/

https://danabol-in.com

таблетки сиалис