Nie masz orgazmu? Może być kilka powodów, z których nie zdajesz sobie sprawy

Seksualnie
Seksualnie
5 listopada 2018
Fot. iStock/bee32
 

Myślisz: co do cholery jest ze mną nie tak? Brak orgazmu jest frustrujący, wkurzający, zwłaszcza, gdy przychodzi nagle, gdy wcześniej wszystko było w porządku, a tu nic, zero, null. Starasz się odprężyć, zrelaksować, ale to nic nie daje. 

Tymczasem to, czy będziemy mieć orgazm jest w ogromnym stopniu zależne od kondycji naszego zdrowia psychicznego.

Niepokój

Lęk jest czymś, co towarzyszy nam na co dzień. Istnieją jednak różnego jego poziomy, które nawzajem na siebie wpływają. Dla niektórych kobiet nieustanny niepokój może być przyczyną problemów związanych z osiągnięciem orgazmu. Niepokój odciąga nasze myśli od tego co tu i teraz. Zastanów się, czy nie towarzyszy ci w łóżku, jak niechciany kochanek.

Nierealistyczne oczekiwania

Czasami wydaje się nam, że orgazm to jak trzęsienie ziemi, jak przeniesienie w inny wymiar, jak wejście na niesamowity wymiar rozkoszy. Wyobrażamy sobie mega orgazm, ba – oczekujemy, że taki właśnie będzie. Tymczasem nasze orgazmy są różne, to indywidualna kwestia, są zależne od pory dnia, od seksu – czy to szybki numerek przed pracą, czy namiętny i długi wieczór. Zamiast oczekiwać i wyobrażać sobie, lepiej go po prostu przeżyć i cieszyć się z przyjemności, które daje nam seks.

Problem z ciałem

To nasza zmora. Mam znajomą, która uprawiała seks w jednej pozycji, bo uważała, że tylko tak prezentuje się najlepiej swojemu partnerowi, ukrywając niedoskonałości. Tymczasem warto zapamiętać, że skoro on nas pragnie, to dla niego nie ma znaczenia, czy mamy tu czy tam jedną fałdkę więcej. Serio. Facetów nawet za bardzo nie ruszają nieogolone nogi, a cellulitu w czasie seksu, w ogóle nie zauważają.

 PTSD

Czyli zespół stresu pourazowego to poważne zaburzenie lękowe, które wywołuje reakcję walki lub ucieczki. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak pustoszą nas od środka pewne wydarzenia: śmierć bliskiej osoby, molestowanie seksualne w pracy, stłuczka samochodem. Sposób, w jaki trauma wpływa na mózg, wpływa również na naszą seksualność, zwłaszcza jeśli nie przepracowaliśmy naszej traumy.


Seks analny. Czy seks analny boli i czy jest bezpieczny [18+]

Seksualnie
Seksualnie
16 października 2018
Seks analny - czy seks analny boli?
Fot. iStock/sakkmesterke

20Seks analny (stosunek analny) może być przyjemnym i ekscytującym doświadczeniem dla par, które chcą spróbować czegoś niezwykłego. Jednak niesie ze sobą kilka niebezpieczeństw. Można zminimalizować ryzyko, odpowiednio się do niego przygotowując i zachowując środki ostrożności. Jak to mówią – wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem.

  • Czy boli?
  • Seks analny – porady
  • Czy seks analny jest bezpieczny?
  • Pozycje dla początkujących
  • Czy seks analny jest przyjemny?

Artykuł dla osób pełnoletnich 🔞

Seks analny – co to jest?

Stosunek analny, to forma współżycia seksualnego polegająca na stymulowaniu odbytu. Seks analny wcale nie musi oznaczać penetracji penisem, zaliczają się do niego również inne pieszczoty czy zabawy z użycie erotycznych gadżetów takich, jak kulki analne, wibratory, dildo czy po prostu palce i dłonie.

Według badań Zbigniewa Izdebskiego w Polsce coraz więcej osób uprawia seks analny. Podczas gdy w 1992 tego typu stosunki uprawiało 6% badanych, to w 2008 było to już 18%.

Czy seks analny boli?

Największy stres związany z seksem analnym dotyczy jednego – będzie boleć czy nie będzie. Odpowiedź jest prosta: TAK – może boleć, ale NIE – nie powinno boleć. Bez odpowiedniego rozluźnienia, psychicznego i fizycznego przygotowania, pierwsza próba może zakończyć się prawdziwą traumą.

Dlaczego seks analny boli?

Prawdopodobnie popełniacie jeden z popularnych błędów:

  • Nie używacie lubrykantów lub używacie ich zbyt mało. Brak nawilżenia to największy błąd jaki można popełnić przy seksie analnym. Jak już „smarujecie”, to nie oszczędzajcie. Ilość zrobi tu różnicę.
  • Pomijacie grę wstępną. Gra wstępna powinna być częścią każdego seksu, ale gdy chodzi o seks analny – ma kluczowe znaczenie! Partner tylko tak może cię zrelaksować.
  • Jesteście spięci. To relaks jest kluczem do odczuwania przyjemności, a nie bólu. Jeśli jesteś spięta, mięśnie twojego odbytu również się naprężają, utrudniając penetrację.
  • Wybieracie niewłaściwą pozycję. Pozycja jest bardzo ważna. Musisz poczuć się pewnie, stabilnie i wygodnie. Dlatego najlepszą jest ta na pieska. Możesz pod brzuch podłożyć poduszki, położyć się na nich i odprężyć, a on podnieść twoje biodra pod takim kątem, który ułatwia penetrację.
  • Zbyt szybko dochodzi do penetracji. Odbyt to nie pochwa! Przypomnij mu o tym, gdy zacznie się spieszyć. W przypadku seksu analnego potrzeba czasu, cierpliwości, on też musi się tego nauczyć, jeśli nie chce cię skrzywdzić.
  • Seks jest za ostry. Twój partner zawsze musi być niezwykle ostrożny i delikatny, penetrując cię palcami, penisem lub jakąś zabawką.
  • Używacie kremów przeciwbólowych. Możesz pomyśleć, że użycie kremów znieczulających pozwoli ci uniknąć bólu, jednak to błąd. Brak czucia sprawi, że nie będziesz wiedziała, czy partner niechcący nie wyrządza ci krzywdy.

Czy seks analny jest bezpieczny?

Seks analny może skutkować zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV), którego odmiany mogą rozpocząć proces nowotworowy. Inne odmiany wirusa HPV mogą powodować nowotwory głowy, w tym jamy ustnej, gardła i szyjki macicy. A ponieważ seks analny naraża na uszkodzenia wewnętrznej wyściółki odbytu, łatwiej o zakażenia wirusem HPV i innych chorób przenoszonych drogą płciową, niż ma to miejsce podczas klasycznego stosunku płciowego.

Seks analny niesie ze sobą zagrożenia, których należy mieć świadomość, najpopularniejsze z nich to zakażenie wirusem:

  • HIV —  szczególnie duże ryzyko zakażenia,
  • HPV (wirus brodawczaka ludzkiego) — wywołuje on brodawki weneryczne odbytu, tzw. kłykciny kończyste,
  • WZW typ A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) — dochodzi do niego w wyniku pieszczot wykonywanych językiem,
  • WZW typ C (wirusowe zapalenie wątroby typu C)— ryzyko jest potencjalnie niewielkie,
  • czy bakterią Escherichia coli  seks analny ułatwia przeniesienie bakterii, jeśli od razu po nim następuje stosunek dopochwowy lub naprzemienny.

Czy seks analny jest przyjemny?

Umiejętnie odbyty stosunek analny jest przyjemny – i o to w seksie przecież chodzi, żeby było przyjemnie! Pamiętaj, że żeby to się udało trzeba być naprawdę gotowym, również psychicznie. To często oznacza, że trzeba być gotowym do kompletnego zaufania partnerowi.

Seks analny – porady

Aby ta forma współżycia była satysfakcjonująca dla obojga partnerów, trzeba się do niej przygotować. Po pierwsze, musisz wiedzieć, że seks analny nie jest dla każdego i naprawdę trzeba do niego seksualnie „dorosnąć”. Nie każdy musi to lubić i nie każdy powinien spróbować. To specyficzna forma igraszek i nie ma tu miejsca na wstyd przed własną fizjologią.

Jeśli zastanawiasz się nad spróbowaniem tej formy seksu, pamiętaj o relaksie, zaufaniu i nie porywaj się z motyką na słońce w wyborze pozycji seksualnych. Na wszystko przyjdzie czas.

Seks analny pozycje dla początkujących

Od tyłu

W tej pozycji penetracja po prostu jest najłatwiejsza, ponieważ penis znajduje się pod optymalnym kątem i nie napiera na ścianki odbytu. Problemem może być natomiast głębokość, jeżeli twój kochanek lubi przejmować inicjatywę i narzucać szybkie tempo. Umówcie się, że to ty będziesz poruszała biodrami. Uda ci się to bez problemu, niezależnie od tego, czy czy będziesz miała złączone nogi czy też nie. Ja osobiście preferuję i polecam tę pierwszą wersję.

Na jeźdźca

Wiem, to może wydawać się straszne, ponieważ w tej pozycji penis z reguły wchodzi dość głęboko. Pamiętaj jednak, że to ty jesteś na górze i to ty decydujesz o tempie i głębokości. Jeśli zależy ci na naprawdę silnych doznaniach, poproś faceta, żeby dłonią pieścił twoją łechtaczkę.

Na brzuchu

Aby jednak wszystko poszło zgodnie z planem, warto położyć się na poduszce (większej i twardszej niż typowy jasiek). Kładziemy się na brzuchu, poduchę umieszczamy na wysokości bioder, tak, by – nie ma co owijać w bawełnę – wypiąć tyłek. Owszem, przy takim ułożeniu to facet decyduje o wszystkim. Plus jest jednak taki, że w tej pozycji kobiecie najłatwiej się rozluźnić i odprężyć, a to oznacza, że ryzyko dyskomfortu znacznie spada.

 

*