Sygnały, które świadczą, że twój związek zmierza w niewłaściwą stronę. Bądź uważna

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 sierpnia 2016
10 rzeczy, które rozumiemy dopiero po rozwodzie, a szkoda…
Fot. iStock/PeopleImages
 

Zawsze mówią, że coś czuły, że był jakiś niepokój, jakiś sygnał, że intuicja im podpowiadała, że ten facet nie do końca jest tym wymarzonym… A później było już ciężko im się wycofać. Bo dzieci, bo kochały, bo liczyły na to, że uda się go zmienić, że on wcale tak nie myśli, wcale nie ma ich za nic, że przecież mówił, że kocha.

Dobrze wiecie, że to błędne koło. Kiedy on pierwszy raz uderzy, szarpnie, podniesie rękę – spakuj się, wyjdź, skończ to, mówią wszyscy ci, którzy nie wiedzą, jak to jest być w związku z przemocowcem. Reagujemy, kiedy bije, a można było dużo wcześniej.

Rozmawiałam dzisiaj z jedną z moich bohaterek, którą mąż bił. Zakończyła się właśnie jej sprawa rozwodowa, czeka na papier, żeby uwierzyć, że naprawdę się uwolniła, choć on zabrał jej wszystko – godność, pewność siebie, jej ubrania, rzeczy, które kupiła jeszcze przed ślubem. Ona została z niczym, ale dzisiaj jest silniejsza. Mówi: „Ewcia, ile wycierpiałam, wiem tylko ja”. Długo rozmawiałyśmy, bo to cudowny człowiek i mądry. „Kobiety trzeba ostrzegać, trzeba im pokazywać, że ich związek zmierza w złą stronę, żeby nie musiały przeżywać tego wszystkiego, co ja przeżyłam” – mówiła.

Przemoc w związku może się pojawić nagle, ale wcześniej zawsze można zauważyć sygnały ją zapowiadające.

Powoli przestajesz się spotykać z przyjaciółmi

Wiadomo, miłość wiele przysłania, to jej chcemy poświęcać jak najwięcej czasu, spędzać każda wolną chwilę z ukochanym. I czasami sobie myślisz: „Ona mi zazdrości”, kiedy przyjaciółka wyrzuca ci, że nie masz dla niej kompletnie czasu. Ale przyjrzyj się uważnie, czy to, że nie spotykasz się ze swoimi przyjaciółmi, znajomymi to rzeczywiście twój wybór? Czy nie słyszysz: „Nie idź, ja chcę z tobą pobyć” za każdy razem, gdy mówisz, że umówiłaś się z przyjaciółkami. Czy nie jest tak, że on ma zawsze kontrpropozycję, gdy chcesz spotkać się ze znajomymi? „Kupiłem bilety do kina”, „chciałem z tobą spędzić ten wieczór” – niby miło, ale czy on nie ogranicza twoich spotkań, nie separuje cię od ludzi, z którymi wcześniej lubiłaś spędzać czas?

Staje się zazdrosny i zaborczy

Kto nie słyszał, że odrobina zazdrości w związku nie zaszkodzi? Odrobina – to ważne. Może zacząć się od niewinnych uwag, ale kiedy przychodzi moment, kiedy on czepia się sukienki, którą zakładasz na wspólne wyjście, każda impreza kończy się awanturą, jeśli rozmawiasz z innym niż on mężczyzną, to warto się zastanowić, dokąd to zmierza. Potrafi rozpętać aferę o faceta, któremu powiedziałaś „cześć” na ulicy. Otacza cię ramieniem, kiedy tylko spotykacie znajomych, daje wszystkim do zrozumienia, że jesteś z nim, a kiedy próbujesz z kimś porozmawiać na boku, zaraz cię do siebie przywołuje. Jedna kobieta powiedziała mi kiedyś: „Dopiero jak od niego uciekłam, znajomi mówili, że nie byłam sobą – skulona szara myszka na kanapie, która z nikim nie rozmawiała. A ja nawet tego nie zauważałam”.

Czujesz się nic nie warta

On wie wszystko lepiej, on podejmuje decyzje, każda twoja propozycja jest wyśmiewana, bagatelizowana. „Kochanie, co ty tam masz w tej główce, zostaw lepiej, ja to załatwię”. Nagle okazuje się, że nie umiesz nic postanowić, ze wątpisz w swoje możliwości, że mówisz: „Ty lepiej zdecyduj”. A on chętnie z tego przyzwolenia korzysta. Przyjaciółka patrzy na ciebie z niedowierzaniem, gdy pytasz: „Myślisz, że dobrze robię”, bo zawsze wiedziałaś, czego chcesz. To nie jest tak, że on jest głową, mózgiem waszego związku. On osłabia twoją pewność siebie, wiarę w swoją wartość. To dlatego tak trudno później odejść, bo przecież kto mi pomoże, jestem nic nie warta… Przerwij to szybko. Proszę.

Grozi, że się zabije

Gdy mówisz, że odchodzi, że tak dłużej nie możesz, on zaczyna się szantażować. Mówi, że bez ciebie nie wyobraża sobie życia, że jesteś jego jedyną miłością, a w końcu, że jak go zostawisz, to popełni samobójstwo, że na pewno sobie coś zrobi. Boisz się, że tak naprawdę może się stać. Poza tym, on tak obiecuje, że się zmieni. I faktycznie zmienia się, na tydzień, może miesiąc, a później wszystko wraca do koszmarnej normy. On jest dorosły, on bierze odpowiedzialność za własne życie, nie ty. Nie pozwól, by niszczył ciebie.

Czujesz się winna

Masz poczucie, że każda awantura, kłótnia (może jeszcze brak przemocy), to jednak twoja wina. Gdybyś się nie odezwała do tego chłopaka, gdybyś jednak ziemniaki dłużej pogotowała, gdybyś domyśliła się, że on chciał zjeść dzisiaj coś innego, gdybyś wróciła szybciej do domu, zamiast rozmawiać z koleżanką przed firmą… Przyjrzyj się sobie? Jak często każdy jego wybuch usprawiedliwiasz swoim zachowaniem? Niczemu nie jesteś winna. W normalnym, dobrym związku nikt nie wyzywa cię od nieudaczników, śmieci, dziwek, kiedy przychodzi 15 minut później do domu z pracy.

Pewna kobieta opowiadając swoją historię powiedziała mi: „Gdybym to wszystko wiedziała…”. Z pełnej energii i optymizmu dziewczyny stała się płaczącą z bezsilności kobietą, która przestała ufać ludziom, bała się, że jak odejdzie to naprawdę będzie nikim. W końcu on tyle razy jej to powtarzał…

Przyjrzyj się swojemu związkowi, mężczyźnie, którego kochasz, a który – wiem, że czujesz to podskórnie – krzywdzi cię. A może znasz kobietę, która w takim związku tkwi? Pokaż jej, że ma prawo do szczęścia, do zadbania i pokochania siebie na nowo.


Elektryczność i czekolada – zadziwiający sposób na smaczną i mniej tłustą słodką przekąskę

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 sierpnia 2016
czekolada
Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros
 

Kochamy czekoladę. Bez wahania sięgamy po nią dla przyjemności, gdy nachodzi nas ochota na słodkie co nieco, chcemy się pocieszyć, czy ukoić skołatane nerwy przy wieczornej lekturze. Słodka przekąska, która dodaje energii oraz pozytywnie wpływa na nasze zdrowie, o ile nie jest to tłusty produkt czekoladopodobny, ale z jak największą ilością prawdziwego kakao.

Czekolada mleczna, z nadzieniem, bakaliami czy gorzka? Obojętnie, byle nie za bardzo kaloryczna!

Niestety, od nadmiernego zamiłowania do tego rodzaju słodkości, rosną boczki. Częste podjadanie nie służy sylwetce, a z kolei konieczność odstawienia jej na półkę, oznacza wielką tęsknotę za jej smakiem. Teraz, nawet jeśli musisz liczyć uważnie kalorie, być może masz szansę pozwolić sobie na większą ilość bezkarnie zjadanego, czekoladowego dobra.

20% mniej tłuszczu w czekoladzie!

I w dodatku smaczniejszej niż te do tej pory dostępne na sklepowych pólkach. czy to jest możliwe? Owszem, naukowcy z Temple University odkryli, że wystarczy poddać płynną czekoladę oddziaływaniu pola elektrycznego.

Ale po kolei! Kłopot z produkcją czekolady polega na tym, że nasiona kakaowca mieli się, więc powstaje płynna masa, której najważniejszymi składnikami są masło kakaowe i proszek kakaowy. I tu pojawia się kłopot — płynna masa składa się z małych, cząsteczek kakao, które wpadają na siebie pomiędzy cząsteczkami tłuszczów. To ile przypada jednych na drugie, powoduje, że masa jest mniej lub bardziej lepka. Gdy zabraknie cząsteczek tłuszczów pomiędzy cząsteczkami kakao, te ostatnie przestaną ”się poruszać” i zapychają rurki oraz pojemniki, którymi płynie czekolada w trakcie produkcji.

Aby pozbyć się problemu, dr Tao z Temple University zbudował maszynę, w której płynna czekolada przepływała przez rurkę poddaną oddziaływaniu pola elektrycznego. Dzięki temu cząsteczki kakao zmieniały kształt z okrągłych, na elipsoidalny oraz łączyły się w uporządkowane szeregi. To sprawiało, że cała masa stała się mniej lepka, dzięki czemu można używać o wiele mniej tłuszczu podczas produkcji, nawet od 10 do 20 procent! Koniec końców mniej tłuszczu gwarantuje lepiej wyczuwalny smak kakao. Tym sposobem czekolada jest nie tylko mniej kaloryczna, ale i smaczniejsza.

Pomysł został opatentowany, więc jest szansa na masową produkcję. Skusiłybyście się na takie słodkie cudo?


 

źródło: ,


Latem łatwo o przesuszone włosy. Poznaj skuteczne sposoby na ich ochronę i regenerację

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 sierpnia 2016
przesuszone włosy
Fot. iStock / valentinrussanov

Lato to idealny czas na dopieszczenie skrywanej w czasie chłodnych miesięcy pod warstwą ubrań skóry. Niezdrowo jest jednak godzinami wylegiwać się na słońcu bez odpowiedniego zabezpieczenia skóry kosmetykami z filtrem. Podobnie rzecz ma się z włosami, które podobnie jak skóra, latem potrzebują uwagi i ochrony przeciwsłonecznej.

Należy pamiętać o tym każdego dnia, podobnie jak o intensywnej regeneracji, która należy się przesuszonym przez słonce pasmom.

Co szczególnie szkodzi włosom latem?

Słońce i wysokie temperatury powietrza negatywnie wpływają na stan włosów. Wysoka temperatura rozchyla łuski włosa, promieniowanie ultrafiltrowanie wnika w jego głąb i niszczy budujące je białka. Ich struktura zostaje uszkodzona, co uwidacznia się w wyglądzie pasm — stają się łamliwe i przesuszone, wypłowiałe. Zresztą nie tylko słońce szkodzi włosom, ponieważ negatywny wpływ na ich kondycje ma również kontakt ze słoną morską wodą, czy chlorowaną wodą z basenu, które wysuszają włosy. Poza tym woda działa jak soczewka skupiająca promienie UV, więc na plaży niszczące działanie jest jeszcze intensywniejsze.

Proste sposoby na ochronę włosów

1. Nakrycie głowy. Zakładanie na głowę chusty, kapelusza czy czapeczki z daszkiem, skutecznie ochroni przed działaniem promieni słonecznych, chroni także przed udarem. Warto pamiętać o tym podczas dłuższych wypadów podczas słonecznej pogody.

2. Stosuj kosmetyki z filtrem. Sprawdzą się lekkie kosmetyki np. mgiełki, które zawsze można mieć pod ręką. Najlepiej, by poza filtrami, zawierały one również filtrów zawierają składniki nawilżające, odżywcze i regenerujące, np. ceramidy, witaminy A, B, E, F, H, olej jojoba, kolagen morski czy olejek makadamia.

3. Związuj włosy przed kontaktem z wodą. Najlepiej w wysoki kok, tak aby miały one jak najmniejszą styczność ze słoną wodą. Po skończonej kąpieli nie wykręcaj ich ani nie szarp ręcznikiem, pozwól im wyschnąć pod cieniem np. plażowego parasola.

4. Susz włosy w domu. Często aż kusi, by wyjść na upał z mokrymi włosami. Lepiej jednak tego nie robić i wysuszyć je w domu, jeśli nie w sposób naturalny, to chłodniejszym nawiewem suszarki. Mokre włosy są bardziej narażone na uszkodzenia a znajdująca się na nich woda wyparowuje pod wpływem promieni słonecznych i może powodować przesuszenie.

5. Pozwól odpocząć włosom od farbowania i rozjaśniania. Same te zabiegi działają wysuszająco na pasma, a gdy dodamy do nich działanie słońca, szkody mogą być jeszcze większe, także pod postacią szybko płowiejącego koloru na włosach.

Postaw na kosmetyki z regenerującymi i wzmacniającymi składnikami

Gdy wracasz z plażowania, myjąc głowę korzystaj z kosmetyków intensywnie regenerujących. Szampon, jak i odżywka czy maseczka stosowana na włosy, powinny nie tylko najpierw usunąć zabrudzenia, ale także odbudować nadwyrężoną kondycję włosów. Najlepiej, by w kosmetykach znajdowały się składniki takie jak:

  • Keratyna. Jest ona białkiem, najważniejszym budulcem włosów, a także skóry i paznokci. Działanie promieni słonecznych sprawia, że ulega ona zniszczeniu a włosy osłabieniu. Przy wykorzystaniu kosmetyków z keratyną, uzupełniane są jej ubytki we włosach, a one same zyskują blask i odporność na łamanie i rozdwajanie się końcówek.
  • Olejek arganowy. Świetnie nawilża, odżywia, regeneruje i chroni przed promieniowaniem słonecznym dzięki wysokiej zawartości kwasów omega i antyoksydantów. Uzupełnia niedobory ceramidów we włosach z powodu zawartości fitosteroli. Jeśli obawiasz się użycia zwykłego olejku i obciążenia nim włosów, skorzystaj z delikatniejszych odżywek czy fluidów z dodatkiem tego olejku.
  • Pantenol. Czyli prowitamina B5 wpływa na wzrost i kondycję włosów.
  • Biotyna. Witamina B7 wzmacnia włosy, zapobiega ich nadmiernemu wypadaniu.
  • Kolagen. Od niedawna stosowany także w kosmetykach do pielęgnacji włosów, jest białkiem odpowiadającym za nawilżenie włosów od środka.

Domowe kuracje na przesuszone włosy

Mając do dyspozycji kilka zwykłych kuchennych produktów spożywczych, można samodzielnie wyczarować odżywkę, która w znakomity sposób i zupełnie naturalnie wpłynie na ich nawilżenie.

1.Maseczka miodowo-jajeczna

Potrzebujesz do niej:

  • łyżki naturalnego, płynnego miodu
  • jajko

Wymieszaj dokładnie oba składniki i nałóż je na całą długość włosów. Załóż foliowy czepek i okręć głowę ręcznikiem, by włosy w cieple lepiej przyswoiły cenne składniki. Po 30 minutach spłucz odżywkę.

2. Maseczka z oliwy

Potrzebujesz do niej:

  • 3 łyżki oliwy
  • żółtko jajka
  • łyżeczki soku z cytryny

Wymieszaj składniki i jak nałóż na włosy, pod czepek z folii.  Po 30 minutach spłucz.

3. Maska z płatków owsianych

Potrzebujesz do niej:

  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 3-4 łyżki ciepłego mleka
  • łyżka oleju migdałowego
  • kilka łyżek naturalnego jogurtu

Namocz płatki owsiane w ciepłym mleku, aby nabrały objętości. Dodaj do nich kilka łyżek jogurtu naturalnego i łyżkę oleju migdałowego, aby powstała papka. Maseczkę nałóż na suche włosy, po 20-30 minutach spłucz i umyj głowę szamponem.


źródło: , , 


Zobacz także

Chce mieć przyjaciółkę? Niech ma. 4 zasady, których on musi przestrzegać

Nie kocham go, ale nie umiem odejść. Może jego miłości starczy za nas dwoje?

Pan Ładny? Nigdy więcej! Jak się żyje z facetem, który ma fioła na punkcie wyglądu

www.cialis-viagra.com.ua

www.evsyukov.kiev.ua

www.medicaments-24.com/levitra-vardenafil/levitra-60-mg/