„Tak, jestem sama. Nie przeszkadza mi to. Że niby oszukuję, bo co innego miałabym powiedzieć? Grubo się mylisz”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
21 stycznia 2016
Fot. iStock / skynesher
 

Anka ma 38 lat. Od samego początku inwestowała w swój rozwój. Zresztą zawsze była pewną siebie – najpierw dziewczyną, potem kobietą. – Wiecznie wchodziłam w konflikty z koleżankami, bo otwarcie mówiłam co sądzę o tym, co robiły. Kiedy moja szkolna przyjaciółka biegała za chłopakiem, uważałam, że to głupie, że nie szanuje siebie. Przestała się do mnie odzywać. Mówiła: „zazdrościsz mi”. Czego jej miałam zazdrościć, że ugania się za chłopakiem?

Podobnie było na studiach. Anka ambitna. Zdawała egzaminy w terminach. Chodziła na imprezy, potrafiła być duszą towarzystwa, ale solą w oku dla niektórych były jej wyniki na uczelni. – Wiesz, dostałam staż w świetnej firmy – cieszyła się mówiąc o swoim sukcesie przyjaciółce. „Po co ci to? Jeszcze się w życiu napracujesz” – usłyszała.

– Nie wiem, zawsze była we mnie pewność, gdzie chcę dojść, co osiągnąć. Kocham moich rodziców, ale nie chciałam tak jak oni skończyć. W małym mieszkaniu, w tej samej pracy od lat, z popołudniem spędzanym przed telewizorem. W takiej szarej codzienności. To, kim jestem dzisiaj, zawdzięczam im, bo pokazali mi, jak nie chcę żyć.

Dzisiaj Anka jest dyrektorem w jednym ze znanych banków. – Wiesz dlaczego mi się udało? Bo potrafiłam stawiać granicę. Nie pozwoliłam swoim szefom wejść sobie na głowę. Skończyłam studia z mega wynikami, od razu dostałam pracę. Nie musiałam szukać poklasku w oczach innych. Udowadniać pełnym oddaniem, wieloma nadgodzinami i pracami w weekend, ile jestem warta. Organizacja to moje drugie imię, nie chciałam, żeby praca stała się całym moim życiem. Tak, wiem, takich kobiet się nie lubi.

Anka zakochiwała się, chodziła na randki. Zresztą robi to do teraz. – Jestem otwarta na świat. Kocham towarzystwo, ludzi z pasją. Zapraszam do siebie znajomych. Uwielbiam gotować. W czasie moich podróży poznaję fantastyczne osoby, z którymi często się zaprzyjaźniam. W dobie internetu, jakie ma znaczenie, skąd jesteś. Mam dwie przyjaciółki jeszcze z czasów studiów. One czasami na mnie patrzą pytając z troską: – Anka, czy ty jesteś szczęśliwa? A moje „tak, jestem” – wiem, że ich do końca nie przekonuje. Bo jak być szczęśliwą dobiegającą 40-tki singielką bez dzieci? W ich oczach to niemożliwe. Wiesz, na zasadzie „coś tu nie gra”.

„Z nią jest coś nie tak, skoro nikt jej nie chce”

To chyba najczęściej wypowiadane zdanie za plecami Anki. – Przecież nie jestem głupia. Nikt mi tego wprost nie powie, nie spyta: „A czemu ty właściwie jesteś sama”, jakby miała za to pogryźć, lepiej domniemywać na boku. A ja po prostu nie trafiłam na odpowiedniego faceta. Jakoś tak mam, że przyciągam tych, którymi to ja muszę się opiekować. Mówi, że nie wybrzydza, chce po prostu partnera – do życia, do rozmowy, do dzielenia się swoimi pasjami. – Dlaczego mam wchodzić w związek tylko dlatego, że „lata mi lecą”. I przez resztę życia zastanawiać, co ja robię do cholery z tym facetem? Szczerze wierzę, że znajdę tego odpowiedniego. Rozglądam się, ale nie skupiam na tym szukaniu mojej całej uwagi.

„Co ty wiesz o życiu, skoro nie masz dzieci”

Tak, dzieci uczą życia, wystawiają na próbę cierpliwość, przesuwają granice wytrzymałości, ich obecność testuje związek. – Nie mogę mówić przy koleżankach, które mają dzieci, że byłam na świetnych zajęciach fitness, albo spytać, czy nie poszłyby ze mną do kina w ramach rozrywki. „Stara, ja nie pamiętam, jak kino wygląda” – słyszę. „Jak będziesz miała dzieci, to zobaczysz, wszystko się skończy”. Hmm, cóż, nie mam jeszcze dzieci. Zajmuję się dziećmi mojej siostry, chętnie z nimi zostaję, jak oni chcą gdzieś wyjść sami. Tylko nie rozumiem tego wartościowania – dlaczego moje życie jest słabsze, niepełne? Mogłabym powiedzieć: „Co ty wiesz o życiu, utknęłaś z dziećmi”. Ale ja w ogóle tak nie myślę. Przecież to jest nasz wybór. Decydujesz się na dziecko – świetnie. Ale proszę nie mów, że skoro ja ich nie mam, to g**no wiem. Bo to nie fair.

„Zazdroszczę ci, też bym tak chciała”

– Ostatnio usłyszałam to od koleżanki z pracy. Po 30-tce, dwójka dzieci. W związku. Otworzyłam oczy szeroko. „No chciałabym jak ty, mieć czas na wyjazdy, na basen, na poznawanie innych ludzi”. Zawsze w takich momentach mówię: „Kochana ciesz się z tego, co masz – to dużo, a jeśli chcesz coś zmienić – droga stoi otworem”. Ja naprawdę wiem, że życie jest tylko i wyłącznie w naszych rękach.

Nie bywa smutna wieczorami, samotna. Pewnie myślisz, że siedzi w swoim czystym mieszkaniu, w ciszy z głową między kolanami i marzy, by ktoś ją przytulił, by był obok. Albo, że siedzi z papierami firmowymi, odpisuje na maile. – Żyję jak normalny człowiek, nie jestem jakimś freakiem. To, że jestem sama, to dzisiaj mój wybór. W domu wskakuję w dresy, karmię koty. Dzwonię do mamy, do siostry. Umawiam się na randki, idę do kina. No tak – po prostu. Biorę to, co dostaję.

Z jednym ma problem. – Dlaczego nikt nie martwi się o samotnych facetów dobiegających 40-tki. O nich mówi się, że wybrali wolność, nikt nie pyta dlaczego są sami, czemu nie mają dzieci. Facet może. Takich facetów się podziwia, mówi się o nich, że są silni. Pewni siebie. Jak już wybiorą kobietę, to będą nosić ją na rękach, kochać do końca życia. A tymczasem ja w oczach innych jestem samotną starą panną, na którą ukradkiem patrzy się ze współczuciem, o której mówi się: „Biedna, sama przed sobą nie chce się przyznać, że jest nieszczęśliwa”. Jak walczyć z takim stereotypem? Chyba lepiej odpuścić, bo i tak każdy „wie swoje”.


Jeden jeden to dwa (nie jeden!). Nie mówcie, że kolejne dziecko w rodzinie nie robi różnicy

Małgorzata Horizon-school.ru
Małgorzata Horizon-school.ru
22 stycznia 2016
Fot. iStock / forsiba
 

Jeden jeden to dwa. Nie inaczej. Żadne cztery, pięć a tym bardziej nie jeden! W przypadku potomstwa obowiązują te samy wzory matematyczne. Jedno dziecko jedno to razem dwoje. Dwoje jedno to troje. A ta i tamta powtarzają, że kolejne dziecko w rodzinie nie robi różnicy. Że co? Może miłość się multiplikuje, ale uwaga, aktywność, czas czy sen – nie. Więc proszę nie wmawiajcie nam matkom, że nie odczujemy różnicy, gdy zdecydujemy się na kolejną ciążę.

Wiem wiem. Są subtelne różnice jak płeć, kolejność urodzenia czy różnica wieku. To prawda, dwie dziewczynki, które dzieli rok lub dwa lata potrafią spędzać ze sobą czas, bawić się i wykonywać czynności razem. Ale nie wszystkie. Znam mnóstwo rodzin, w których dziewczyny (chłopcy) są bardzo rywalizujący, generują konflikty i prawie każda ich zabawa kończy się awanturą. Wraz z rozwojem drzwi ich pokoi (jeśli mają osobne) zamykają się, a na nich zamiast zawieszki „Tu mieszka Zosia” pojawia się „Obcym i Poli wstęp wzbroniony” (Pola to siostra).

Jeszcze gorzej bywa z płcią odmienną. Pobawcie się razem. Mamo, on nie chce ze mną grać, ciągle mnie „zastrzeliwuje”. Nie moja wina, że jest głupia i nie umie grać. Mamo, Jurek robi mi na złość. „Nic nie robię, ona pokazuje mi fucka (środkowy palec). A Ty plujesz we mnie jedzeniem. Może zagracie w scrabble? No dooobra. Mamo, czy ona nie ma mózgu, że tyle myśli nad słowem? Haha, a on napisał podpowiadać przez t, nie dziwne że ma tróję z polskiego. Jesteś rozwinięty jak papier toaletowy. Czy możesz jej zwrócić czasami uwagę? Daj mu karę wreszcie, Mamo!

Werbalne deklaracje a więc odpowiedź na pytanie czy chciałbyś mieć rodzeństwo? NIE. Właściwie nie pamiętam innej odpowiedzi. Chciałbym być jedynakiem jak Michał, a jeśli już to mieć brata. Starszego. A ja bym chciała siostrę. Każdą byle nie jego. Mój brat jest najgorszy na świecie. Mamo, musiałaś mieć kolejne dziecko? Byłoby nam tak dobrze razem. Nie jesteś podobna do naszej rodziny, Klara (płacz). Każdy to mówi. Może jesteś podrzucona? Standard.

Wieczory. Znacie to? Każde nagle czegoś chce. Ona woła, żeby jej umyć włosy, on szuka flamastra na plastykę na jutro. Ona zgubiła zeszyt, on przypomniał sobie, że nie zrobił matmy. Ona chce, aby jej poczytać, on, żebym posiedziała z nim i zobaczyła fajny filmik na YouTube. Ona się boi zasnąć, on rozmawia przez telefon mimo iż jest po dwudziestej drugiej, ona krzyczy, że jej przeszkadza jego głos, potem kręcenie się w łóżku, nawet szept. Ona przeszkadza jemu, on jej, a ty jesteś potrzebna przy wszystkich czynnościach jego i jej. Pat.

Wczoraj zebrania. Jedno na 18, drugie 18.30 (wyrozumiałość szkoły). Wpadasz z wywieszonym jęzorem po ciężkim dniu pracy, ledwo pochylisz się nad „laurką” młodszej, już biegniesz do starszego, gdzie poważniej, mroczniej i mniej optymistycznie. Tam trzeba poprawić krainy geograficzne, tu bezkręgowce, tam nazwy zwierząt, tu zakon krzyżacki. Najbliższy weekend, który właśnie został pozbawiony złudzeń. Siedzą na kanapie, gdy wracasz; każde ciekawe, co masz do powiedzenia. Od kogo zacząć? Zaraz, zaraz, dwa miesiące temu mówiłam najpierw o nim, więc teraz zacznę od niej, przecież ona miała wcześniej pretensje, że nigdy nie mówię o niej pierwszej (argument o skali trudności jego zachowania nie jest przekonujący). Więc najpierw ona, że to jest super, tamto świetnie, tylko małe korekty. Rośnie w dumę, gdy on komentuje, żeby nie cieszyła się jak głupia do sera. Płacz. I tak dalej. Pat.

Spanie. Przywilejem jest spanie z mamą czasami. Gdy wolna sobota, chore gardło lub wyjazd na turniej. Jak jedno chce, to zaraz drugie. Mam więc wybór: albo dwoje naraz, albo piątek i sobota śpisz w pozycji embrionalnej. Po dłuższej dyskusji, kto gdzie (każde chce z lewej) i z której strony jamniczek, przechodzimy do programu wieczornego. Który film i dlaczego. Detektyw Monk kontra Niania Mcphee (ja bym się zgodziła nawet na Barbie, aby tylko dali spokój). Rzucają w siebie okładkami od DVD (ja leżę w środku), a więc dostaję wreszcie w twarz i wtedy wpadam w furię. Idą do swoich pokoju, pokrzykując, „twoja wina”. Wiem, że za chwilę wrócą z okrzykiem na trzy cztery „przepraszamy i kochamy”. To ten unikalny moment, gdy są zgodni i robią coś naprawdę razem. Generalnie można by z tego sformułować regułę: po awanturce, gdy wytrącają mnie z równowagi potrafią genialnie współpracować (kwiatki z ogrodu, laurki, wierszyki i okrzyki wchodzą w grę). Tak jak w dorosłych związkach: po konfliktach czas na miłość.

Mogę wymienić także sytuacje, gdy byli zgodni:

  • Gdy byliśmy w Grecji, Klara była chora, a on się przestraszył i rozśmieszał nas cały wyjazd
  • Gdy błagali mnie o psa i zbierali punkty zw współpracę
  • Gdy pojawiał się wspólny wróg (nielubiany kolega na wyjeździe lub mój chłopak, ten ostatni powoduje absolutne zjednoczenie sił)
  • Gdy babcia była w szpitalu
  • Gdy Tata się na nich bardzo wkurzył i przywiózł ich do domu niespodziewanie
  • Gdy ja byłam chora i robili mi kanapki
  • Gdy płakałam, bo ktoś mnie zawiódł
  • Gdy chcieli, by babcia już pojechała, bo ciągle ich ochrzaniała
  • Gdy usłyszeli, że będzie wojna w TV i bali się, że będziemy musieli emitować (znaczy emigrować)
  • Gdy jego spotkała przykrość w szkole (ktoś coś napisał na murze) i ona uświadomiła sobie, że też ma na nazwisko Horizon-school.ru
  • Gdy odkryli Lego Gwiezdne Wojny na PlayStation
  • Gdy wspomniałam, że chciałabym jeszcze kiedyś wyjść za mąż…

Pytam siostrę, czy jak się ma troje dzieci to nadal troje. Patrzy na mnie przez chwilę i odpowiada „Kochana, zanim się zdecydujesz na swoje trzecie, siądźmy i porozmawiajmy”.

Ale aby nie było tak pesymistycznie. Mieć dwoje lub więcej dzieci to także:

  • Nauka współpracy, dzielenia i pokory od najmłodszych lat, a dla nas jeszcze większej cierpliwości i sztuki kompromisu
  • Większe prawdopodobieństwo, że będąc starszymi, będziemy mieli do kogo zwrócić się o pomoc albo tak zwyczajnie pogadać
  • Więcej powodów do dumy i miłosnych endorfin, które wypełnia nasze macierzyństwo
  • Chwile spokoju, gdy nagle jakimś cudem robią coś razem
  • Chwile wzruszenia, gdy jedno staje w obronie drugiego (mimo deklaracji, że wolałoby być jedynakiem)
  • Spokój w sercu, że gdyby coś się stało, to zostaną we dwoje lub troje
  • Więcej osób na Wigilii, urodzinach, imieninach i innych świętach
  • Więcej osób do kochania po prostu

A więc jeden jeden to dwa. Dwa jeden to trzy. Trzy dwa to pięć (o rany!). A jednak mimo tej bezkompromisowej prawdy matematycznej, gdyby ktokolwiek mnie zapytał „Warto?”. Warto. I czy gdybym miała jeszcze szansę na jedną małą wojnę, to czy bym zaryzykowała? Hmmmm….

A Wy jakie macie doświadczenia ze swoimi dziećmi?


Regulamin konkursu „Kreatywnie od kołyski”

Redakcja
Redakcja
21 stycznia 2016
Fot. Materiały prasowe

Regulamin konkursu „Kreatywnie od kołyski”

WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE „Kreatywnie od kołyski”

§1. Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem Konkursu pod nazwą Konkurs „Sposób na jesień”zwanego dalej „Konkursem”, jest portal Blum Media
    sp. z o.o z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Wiktorii Wiedeńskiej 9a/42, 02-954 Warszawa, zarejestrowany
    w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000573762,
    o kapitale zakładowym w wysokości 10 000 złotych.
  2. Konkurs zostanie przeprowadzony na stronie internetowej horizon-school.ru oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych Organizatora w okresie od 21.01.2016 do 03.02.2016 roku.
  3. Sponsorem nagród w Konkursie jest firma Da Vinci Media GmbH – zwana dalej Sponsorem.
  4. Regulamin stanowi podstawę organizacji Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników.
  5. Regulamin Konkursu jest dostępny na stronie internetowej horizon-school.ru.

 

§2. Uczestnictwo w Konkursie

  1. Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, spełniające warunki określone w Regulaminie.
  2. Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora i pracownicy Sponsora nagród, jak również ich małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo.
  3. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w Regulaminie zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.
  4. Uczestnik oświadcza, że nadesłane zgłoszenie Konkursowe jest jego autorstwa i nie narusza praw autorskich osób trzecich.
  5. Jednocześnie Uczestnik oświadcza, że ma prawo do dysponowania swoim utworem oraz że nie narusza przy tym praw autorskich i majątkowych osób trzecich.

 

§3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy wykonać zadanie konkursowe.
    Zadanie konkursowe: Pokażcie nam jak kreatywnie spędzacie czas z dziećmi! Niech inspiracją do działań będą programy Da Vinci Learning. Wysyłajcie nam zdjęcia z efektów Waszych kreatywnych zabaw, które łączycie z edukacją swoich pociech.  Zdjęcia* w formie elektronicznej przesyłajcie na adres [email protected] w temacie wiadomości wpisując Konkurs „Kreatywnie od kołyski”.

    Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
    Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Horizon-school.ru.
    Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

    *Dopuszczalny jest kolaż składający się maksymalnie z 3 zdjęć.

  2. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na serwerze pocztowym Organizatora.
  3. Jedna osoba może przesłać tylko jedną  odpowiedź. W przypadku udzielenia większej liczby odpowiedzi lub przesłania większej ilości zdjęć, Organizator weźmie pod uwagę podczas rozstrzygania konkursu pierwsze zdjęcie z pierwszej  nadesłanej wiadomości.

 §4. Zasady wyłaniania laureatów Konkursu

  1. Zwycięzcy Konkursu zostaną wyłonieni tylko spośród uczestników, którzy spełniają warunki wymienione w Regulaminie.
  2. 10 laureatów zostanie wyłonionych na podstawie najciekawszej odpowiedzi przez jury, w skład którego wchodzą pracownicy i redaktorzy portalu horizon-school.ru
  3. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 10.02.2016 na stronie internetowej horizon-school.ru.

 §5. Nagrody w Konkursie i sposób ich przekazania

  1. Sponsorami nagród w Konkursie jest  Da Vinci Media GmbH.
  2. Laureatami Konkursu zostanie 10 osób, które wybierze jury na podstawie najciekawszej odpowiedzi.
    Nagrody:
    I stopnia:
    1 x Teleskop (o wartości 400 PLN)II stopnia:
    4 x zestaw Młodego Odkrywcy (każdy wartości 100 PLN)III stopnia:
    5 x kubków Da Vinci Learning (każdy wartości 20 PLN)
  3. Nie istnieje możliwość zamiany nagród rzeczowych na ich równowartość w gotówce lub zamiany na inną nagrodę.
  4. Jeżeli laureat Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w Regulaminie, Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru innego laureata Konkursu.
  5. Udział w Konkursie i przesłanie pracy Konkursowej jest jednoznaczne z prawem do wykorzystania jej przez Organizatora w celach promocyjnych.
  6. Przesyłając pracę Konkursową, Uczestnik powinien wyrazić zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.). Podanie przez Uczestnika danych osobowych jest dobrowolne, choć konieczne do wzięcia udziału w Konkursie. Uczestnik ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich poprawiania.
  7. Nagrody zostaną przesłane zwycięzcom przez Organizatora za pośrednictwem poczty elektronicznej lub przesyłką poleconą lub przesyłki kurierskiej w ciągu 14 dni od daty przesłania Organizatorowi danych kontaktowych przez Laureatów Konkursu.

 §6. Odpowiedzialność Organizatora

  1. Organizator Konkursu ponosi pełną odpowiedzialność za treść regulaminu i przebieg Konkursu. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za prawidłowość, terminowość doręczenia pism i nagród przez Pocztę Polską lub kuriera. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z opóźnieniem lub niedoręczeniem nagrody spowodowanym podaniem przez Uczestnika błędnego adresu lub innych danych. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za zmianę miejsca zamieszkania Uczestnika lub zmianę innych danych uniemożliwiającą dostarczenie nagrody albo powiadomienie o wygranej. W takim przypadku Uczestnik traci prawo do nagrody.
  2. Wszelkie reklamacje Uczestników dotyczące przebiegu Konkursu mogą być składane przez Uczestników w terminie 30 dni od daty zakończenia Konkursu. Reklamacja powinna być przesłana na adres Organizatora, w formie pisemnej pod rygorem nieuwzględnienia jej oraz zawierać imię i nazwisko Uczestnika zgłaszającego reklamację, jego adres korespondencyjny oraz dokładny opis okoliczności stanowiących podstawę reklamacji.
  3. Organizator zastrzega sobie prawo do pozostawienia bez rozpatrzenia reklamacji zgłoszonych po terminie, o którym mowa powyżej, jak również reklamacji niespełniających innych wymogów wskazanych w ust. 2.
  4. Złożone reklamacje, spełniające wymogi, o których mowa w ust. 2, rozpatrywane będą w terminie 14 dni od daty otrzymania reklamacji. Zainteresowani Uczestnicy zostaną powiadomieni o sposobie rozpatrzenia reklamacji listem poleconym wysłanym w terminie 14 dni od rozpatrzenia reklamacji.

 §7. Postanowienia końcowe

  1. W razie szczególnych, niezawinionych przez Organizatora okoliczności uniemożliwiających przeprowadzenie Konkursu na dotychczasowych zasadach Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w Regulaminie z równoczesnym poinformowaniem o tym uczestników za pośrednictwem strony horizon-school.ru.
  2. Serwis Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść regulaminu, przebieg Konkursu ani działania Organizatora, w tym za wyłanianie zwycięzców i przekazywanie nagród.
  3. Konkurs w żaden sposób nie jest sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.
  4. Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym lub grą na automatach w rozumieniu Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z dnia 30 listopada 2009 r.).

 


Zobacz także

Doradca małżeński powie ci po dziesięciu minutach, czy twój związek będzie tym „ostatnim”

5 wielkich mitów psychologii popularnej. Wiara w nie to absurd!

5 wielkich mitów psychologii popularnej. Wiara w nie to absurd!

Somatyczny typ sylwetki. Sprawdź, który jest twój

Somatyczny typ sylwetki. Sprawdź, jaki jest twój

https://buysteroids.in.ua

www.diploms-home.com/akademicheskaya-spravka.html

djahostel.com.ua