Trzy smutne powody, dla których tkwimy w toksycznych związkach

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 listopada 2018
5 zachowań, które niszczą nam życie. Sprawdź, czy nie jesteś dla siebie toksyczna
Fot. iStock / Steve Debenport
 

Nikt nas – kobiet, nie uczy, że powinniśmy być doceniane za to kim jesteśmy, a nie za to, co robimy. Nikt nie mówi, że powinniśmy być dobrze traktowane, że słowa pogardy, umniejszanie nam, nie jest czymś, co często stanowi dla nas normę. Nikt nie powtarza – bądź dumna z tego, że jesteś kobietą i pamiętaj, że zasługujesz na więcej. My swojej wartości szukamy w oczach mężczyzn, nadal to ich akceptacja stanowi dla nas punkt zaczepienia, by zacząć myśleć o sobie dobrze. To właśnie dlatego, często wchodzimy w toksyczne relacje, tkwimy w związkach, z których nie potrafimy się wyplątać.

Trzy smutne powody, dla których tkwimy w toksycznych związkach

Standard zachowania mężczyzn jest niepokojąco niski

Faceci w naszym społeczeństwie muszą być silni, odporni na stres, dobrze zarabiający. Nie mogą ulegać emocjom, okazywać słabości. Nadal są tak wychowywani. Tymczasem często traktują innych, jakby byli wyzuci z jakiejkolwiek inteligencji emocjonalnej, zwłaszcza kobiety. Czytam męskie komentarze, że kobiety są głupie, że same nie wiedzą, czego chcą, że powinny wrócić do garów, a nie bawić się w niezależność. Przeraża mnie to, bo wyznacza standard tego, jak myślą faceci (na szczęście nie wszyscy), wyznacza ich  totalnie niski poziom. I to dlatego nadal zachwycają nas mężczyźni zajmujący się dziećmi, wieszający pranie, sprzątający mieszkanie i dbający o poczucie bezpieczeństwa swojej partnerki.

Kobiety uczą się nie zwracać na siebie uwagi

Te niskie oczekiwania dotyczące zachowania mężczyzn, byleby był, byleby zmywarkę wypakował, dzieci zawiózł do szkoły i od czasu do czasu odkurzył mieszkanie, sprawiają, że od kobiety oczekuje się, żeby nie były zbyt wymagające. Stąd ta wszechobecna krytyka naszej niezależności, potrzeby bycia szanowaną, podziwianą i ważną. Nie chcemy już ustawiać siebie na końcu łańcucha pokarmowego i za to obrywamy toksycznymi związkami, bo nadal o naszej wartości świadczy facet u boku, a my tak bardzo boimy się pokazać, że go nie potrzebujemy, tolerujemy jego zachowania, ciągnąc nas same w dół. Chociaż bywamy silne i odważne, nadal pokutuje w nas przekonanie, że to on ma rację, że my jesteśmy problematyczne, emocjonalne.

Stajemy się emocjonalnymi opiekunkami

Nie ma co ukrywać, że w związkach, to my – kobiety, wykonujemy kawał emocjonalnej pracy. Jesteśmy empatyczne, liczymy się z emocjami innych, pomagamy partnerowi radzić sobie z jego uczuciami. Pokutuje w nas mit, że faceci kompletnie nie radzą sobie z emocjami, że potrzebują nieustannie naszego wsparcia. To nieprawda. To tylko kwestia chęci pracy nad sobą i zrozumienia siebie. Faceci często mają to w nosie, bo przecież my za nich to zrobimy, wytłumaczymy. To prowadzi do tkwienia w związkach, które zamiast dawać nam radość, tylko krzywdzą.

Dlatego tak ważne jest, abyśmy podążały za swoim moralnym kompasem. Podczas gdy inni mogą wywierać na nas presję tworzenia związków na siłę, my powinniśmy pamiętać o jednym – o szacunku do samej siebie. Jeśli ktoś ci mówi: „Nie przesadzaj, on jest w porządku, w końcu nie bije i nie pije” – zaufaj swojej intuicji, ty wiesz najlepiej, jak się czujesz i co czujesz. Jeśli węzeł, który zaciska się na twoim żołądku, jest nie do zniesienia, nie ignoruj go. Jeśli nie jesteś szczęśliwa, jeśli źle się czujesz, nie powinno mieć dla ciebie znaczenia, co myśli ktoś inny.

A jeśli masz problem ze sobą, nie potrafisz rozpoznać, czy jesteś źle przez partnera traktowana, włóż swoje buty bliskiej osobie – mamie, przyjaciółce, siostrze i zastanów się, czy byś chciała, by one były w związku, w którym ty dzisiaj jesteś.


Rak, który atakuje osoby pomiędzy 20. a 40. rokiem życia. Kiedy i co nam zagraża?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 listopada 2018
Fot. iStock/FatCamera
Następny

Temat nowotworów złośliwych jest coraz częściej poruszany, nagłaśniany. Chyba każdy miał styczność z tą chorobą w swoim otoczeniu. Nie można więc zakładać, że ten problem osób zdrowych nie dotyczy. Rak może atakować w każdym wieku, ale wiadomo, że pewne typy nowotworów złośliwych pojawiają się częściej u osób w określonym przedziale wiekowym.

Nie ma sensu mówić ogólnie na temat wszystkich nowotworów. Wiele zależy zarówno od samego typu raka, możliwości leczenia, jak i wieku pacjenta, jego kondycji fizycznej i psychicznej. Niestety nowotwory, mimo rozwoju medycyny, nadal zbierają straszne żniwo i statystyki pokazują, że choruje coraz więcej osób. Dlatego niezwykle istotna jest profilaktyka, a w razie zachorowania, szybka diagnoza i natychmiastowe podjęcie potrzebnego leczenia. Im szybciej, tym większe szanse na wyzdrowienie.

Rak u młodych kobiet i mężczyzn

Modzi (do 40 roku życia) chorują rzadziej na nowotwory, niż osoby starsze – to „jedynie” 5 proc. wszystkich przypadków raka. Jednak u nich choroba przebiega bardziej agresywnie, ponieważ komórki nowotworowe rozwijają się znacznie szybciej. Epidemiolodzy alarmują, że na raka może zachorować nawet co czwarta osoba. Obecnie najwięcej zachorowań dotyczy poniżej wymienionych typów nowotworów złośliwych.

1. Rak piersi

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem złośliwym rozpoznawanym u kobiet, a ilość zachorowań zwiększa się po 35. roku życia (najwięcej zachorowań dotyczy osób pomiędzy 50. a 70. rokiem życia). U młodych kobiet nowotwór piersi najczęściej jest bardzo agresywny. Najpoważniejsze ryzyko zachorowania związane jest z mutacjami genów tzw. BRCA1/2 – u kobiet, u których stwierdzono te mutacje, ryzyko wystąpienia raka piersi w ciągu całego życia waha się od 50 do 90%.

2. Rak szyjki macicy

Szczyt zachorowań przypada na 45.–59. rok życia, jednak coraz częściej dotyka młode kobiety, przed 35. rokiem życia.  Rak szyjki macicy jest w skali świata drugim pod względem częstości występowania nowotworem kobiet — prawie połowa pacjentek umiera z jego powodu. Wczesny rak szyjki macicy zazwyczaj nie daje objawów, dlatego istotne jest regularne, co najmniej co 3 lata, wykonywanie badania cytologicznego. Niestety pacjentki bardzo często bagatelizują konieczność wykonywania badania i rak wykrywany jest już w zaawansowanym stadium.

3. Nowotwory mózgu 

Według Międzynarodowej Agencji badań nad Rakiem Polska zajmuje 4 miejsce pod względem częstości występowania guzów mózgu. Ponad 40% pierwotnych nowotworów wewnątrzczaszkowych to glejaki, które stanowią jednocześnie 70–80% pierwotnych nowotworów złośliwych OUN (ośrodkowy układ nerwowy).

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Czasami musisz zrobić sobie przerwę

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 listopada 2018
Fot. iStock / fcscafeine

Jak często myślisz: „Odpoczęłabym, poleżała i nic nie robiła”. Tymczasem zawsze jest coś do zrobienia, a to pranie, a to sprzątanie, zakupy, mycie okien, gotowanie. Jesteśmy non stop pod presją robienia czegoś i niewytapiania czasu na nicnierobienie. Nicnierobienie to zło, to lenistwo, to oznaka nieudacznictwa. Jak można nic nie robić? To niewyobrażalne! Mówi do ciebie twój wewnętrzny krytyk, kiedy tylko przez twoją głowę przelatuje myśl: „Matko, jak marzę, żeby robić nic”. Olej go. Zostaw. Przede wszystkim powinnaś dać sobie prawo do tego, by zwolnić. Pamiętaj, że od czasu czas do czasu możesz zrobić sobie przerwę. Możesz oddychać.

Pozwolenie sobie na odpoczynek nie oznacza, że jesteś leniwa. Nie oznacza, że coś zawalasz, że nie zasługujesz na sukces. Oznacza, że jesteś samoświadoma i że kochasz siebie.

Nie ma znaczenia, jak rozpaczliwie chcesz osiągnąć cele, które sobie wyznaczyłaś. Czasami odpowiedź na pytanie, co muszę jeszcze zrobić, brzmi: nie zmuszać się do niczego. Czasami musisz odpocząć dzisiaj, jeśli chcesz być jutro znowu na obranej przez ciebie drodze i z energią nią podążać.

I chociaż wydaje ci się, że masz milion różnych rzeczy do zrobienia, że milion ludzi możesz rozczarować, nie walcz z psychicznym lub fizycznym wyczerpaniem. Nie doprowadzaj się do stanu, w którym przekraczasz swoje granice.

Jedyne, co musisz, to najpierw zadbać o siebie. Jeśli nie odpoczniesz, zaczniesz spadać głową w dół, każdy odebrany po godzinach telefon, jeszcze jeden mail, którego nie chcesz przełożyć na jutro, sprawią, że w efekcie poniesiesz porażkę. Zobaczysz, że świat ma w nosie twoje zaangażowanie, że żyje swoim życiem, przyzwyczajony, że ty wszystko ogarniasz, pionizujesz i ustalasz.

Zamiast czekać do ostatniej możliwej sekundy, kiedy ciało ci powie dość – planuj swój czas na relaks, na nicnierobienie, na poleżenie ze wzrokiem wbitym w sufit i wsłuchaniem się we własny oddech.

Osiągnęłaś o wiele więcej, niż zdajesz sobie z tego sprawę, więc przestań wmawiać sobie, że jesteś niewystarczająco dobra. Przestań zachowywać się tak, jakbyś nie zasłużyła na odpoczynek. Zasłużyłaś. Naprawdę.

Wyłącz powiadomienia o przychodzących mailach. Przełącz telefon na tryb samolotowy. Odłóż ołówek. Zamknij notatki. Daj sobie pozwolenie na cieszenie się resztą dnia. Nie wszystko musi być zrobione tu i teraz. Świat nie skończy się, jeśli dasz sobie kilka chwil odpoczynku

I proszę, przestań myśleć o rozpieszczaniu siebie jako o marnotrawstwie. Nie powinnaś myśleć o sobie jako o marnotrawstwie. Powinnaś pomyśleć o tym jako o konieczności.

Tak, osiągnięcie sukcesu wymaga wysiłku. Tak, musisz wykonać kawał pracy, jeśli chcesz osiągnąć sukces. Ale zrobienie przerwy raz na jakiś czas nie sprawi, że wszystko zawalisz, że inni pomyślą o tobie, że jesteś leniwa, ty sama nie powinnaś tak o sobie myśleć. Nie powinnaś czuć się winna, kiedy postanawiasz odpocząć, odpuścić, złapać oddech.

Zmień swoje priorytety, jeśli chcesz żyć szczęśliwym życiem. Musisz zacząć dbać o siebie bardziej niż o wszystko inne. Reszta może spokojnie  poczekać.


Zobacz także

„Tak wiele razy odchodziłeś tato, że dziś trudno mi uwierzyć, że tym razem odchodzisz już na zawsze”

Słyszysz: depresja poorgazmowa, myślisz: czy kogoś już do reszty porąbało? A jednak!

Jak wybieramy w miłości? On – „trochę ładniejszy od diabła”, ona – młoda, ładna, jak z okładki cz.2