Zakochanie? Eee tam. Miłość dojrzała jest piękna

Małgorzata Horizon-school.ru
Małgorzata Horizon-school.ru
7 grudnia 2017
Fot. Unsplash/Wilson Sánchez /
 

Ludzie marzą o tym, by się zakochać. Epatować energią, która przypisana jest tylko miłości w jej pierwszej fazie, temu rodzajowi omnipotencji, który pozwala ci wierzyć, że absolutnie wszystko jest do pokonania, być wypełnionym po brzegi zapachem, kolorami, smakiem; czuć cokolwiek, zapomnieć o pustce, mieć nadzieję.

Ten jedyny stan w życiu, który jak heroina uzależnia tych, którzy mają problem w spokojnym kochaniu, wędrowców od zakochania do zakochania, nałogowców, którzy wybierają dwa dni w Paryżu ponad lata spędzone z jedną osobą, bo tylko wtedy czują, że żyją. Motyle w brzuchu, przyjemny rozgardiasz w życiu, napęd na czterysta kół – taki dopalacz w najczystszej formie. Uwielbiam podczepiać się pod cudze zakochanie, bo chociaż kapka tego cudownego eliksiru przypomina mi, jak jest, było lub będzie, ale jeszcze bardziej lubię podczepiać się do… miłości dojrzałej.

Tych dwojga, którzy mają już za sobą kumulację endorfin, przeszli kilka kryzysów, a jeden poważny, którzy zastępują idealizm – realizmem, mając za sobą niejedno wzajemne rozczarowanie, którzy nie patrzą na siebie tylko z czystym uwielbieniem, ale z czułą kpiną na kogoś, kogo doskonale znają i wiedzą, jak potrafi być powierzchowny, jak wyuczony wierszyk na konkurs recytatorski, jak wiele pod spodem lęku i niepewności, jak te spinki do mankietów spadną obok łóżka, w którym on pochrapuje w fazie rem, jak kochane są te stare nawyki denerwujące i nie do zniesienia, ale już właściwie nie tylko jego, ale wspólne, usankcjonowane tysiącami wspólnych momentów dobrych i złych, tego, że wystarczy jedno jej spojrzenie, by on wiedział i by ona złapała, że on złapał i że to jest ten moment, gdy powinni wyjść, bo ona już nie daje rady, a on wie, że jak nie złapie tego momentu, to ona zacznie być złośliwa i może powie coś za dużo, a potem będzie to roztrząsać w domu, jak to możliwe, że powiedziała to komuś, kogo lubi, że zmęczenie jej nie tłumaczy, a on będzie miał wieczór z głowy, a może nawet dwa, więc lepiej ją wyprowadzić i spokojnie zasnąć.

Gdy położy mu na ramieniu głowę, bo tak lubi zasypiać, upewniając się, że on nie zaśnie pierwszy. Śpisz? Nie – odpowie, mimo iż to będzie już we śnie, wie, że ona wtedy czuje się bezpieczna, bo pamięta, jak opowiadała o ojcu, który pijany wracał nad ranem i stawiał cały dom na nogi i jak się wtedy bała o matkę i o młodszą siostrę. I może to dla niej zrobić prawie każdej nocy, żeby czuła się spokojna i wie, że jak wyjeżdża, to pamięta, aby zadzwonić przed 22-gą, aby mogła zasypiać z jego głosem i choć są już trochę starzy i to wydaje się śmieszne, to ona w środku jest nadal małą dziewczynką i to jego ramię już nie tak silne, pomarszczone trochę jest jej morfiną.

Fot. Unsplash/Nathan Walker / CC0 Public Domain

Fot. Unsplash/ /

Gdy ona wie, że on nie lubi pietruszki, dlatego nalewa mu zupę do osobnego garnka, a resztę doprawia zielonym, wie też, że jak jest chory to tylko rosół ich uratuje, bo on im tak zatruje życie, że ma już ten przepis od teściowej, który wcale nie jest najlepszy, ale jest jego matki ukochanej i że on jest wtedy dzieckiem tej matki i ona staje się dla niego matką, choć czasami się temu przeciwstawia i mówi, żeby dorósł, ale też wie, że oni nie dorastają nigdy i godzi się na to i wie, że nie można na nim polegać, jeśli chodzi o pakowanie, bo zawsze czegoś zapomni i że lepiej nie prosić go o załatwienie spraw urzędowych, bo się do tego kompletnie nie nadaje. A on już wie, że ona bierze na siebie za dużo, że nie potrafi odmawiać, więc czasami mówi za nią „nie”, o co ona się wścieka, ale potem jest mu wdzięczna i idą do kina, a ona prawie zawsze płacze na filmach i w sumie nie lubią tych samych filmów, ale oglądanie osobnych seansów nie sprawdziło się, bo jednak lubią razem jeść popcorn i siedzieć obok siebie, a on wie, że jak ona zje za dużo nachosów to boli ją potem brzuch, więc zabiera jej pudełko, a ona mówi, żeby nie mówił jej, co ma robić, i że będzie jadła te nachosy, bo nie jest obecnie na diecie i chce mieć dużo polane serem.

Gdy jadą autem i nie muszą siłować się z milczeniem, gdy znają swoje burczenie w brzuchu, czkawkę. Gdy nie muszą puszczać wody w kranie, by uciszyć dźwięki płynące z toalety, bo już dawno odkryli, że nie są postaciami z bajki, ale żywymi ludźmi, których ciała nie mają czasami posłuchu, bo chorowali razem, rodzili dziecko, bo ich dziecko było żywiołem i bawiło się puszczaniem własnych bąków, bo zatykali nosy i się śmiali, bo krępujące jest tylko to, co jest nieprawdziwe, kłamstwa między nimi, które szybko wychodziły na jaw, bo znają się jak łyse konie, a on, jak kłamie, to marszczy nos i choć widzi to tylko ona, to wystarcza, by go podpuścić aby się przyznał. I mają może jedno duże kłamstwo na koncie, które kogoś poraniło, ale też wiedzą, że czasami warto wybaczyć, że człowiek bywa słaby, tchórzliwy, niedoskonały i to jest ta deziluzja, z którą każdy musi się zmierzyć, a której zakochany nie widzi, bo jedzie na biały koniu na oślep do swojego raju, który z rajem niewiele ma wspólnego.

Bo już wiedzą, że prawdopodobnie, ktoś nie odejdzie. I mają świadomość, że nie mają tej pewności, ale w nawet w tej niepewności istnieje pewność wielka.

Ludzie marzą, by się zakochać. A ja marzę o tej pewności.


Rozdajemy nagrody za trzeci tydzień akcji #Bądźdobradlasiebie

Redakcja
Redakcja
7 grudnia 2017
Fot. Pixabay/Unsplash / CCO
 

Mamy nadzieję, że listopad w tym roku był dla was ciut bardziej przyjazny. Że każdej z was udało się zrobić coś dobrego dla siebie. Okazuje się, że nie musi się zawalić świat, że bliscy nie będą cierpieć, kiedy przez chwilę pomyślimy o sobie, prawda?

Czynienie dobra dla siebie procentuje przenoszeniem swojego dobrego samopoczucia na innych. Uczmy się tego drobnego egoizmu, on nikomu nie robi krzywdy. Im więcej będziemy robić dobrych i drobnych rzeczy dla siebie, tym będziemy mocniejsze, pewniejsze siebie, a świat częściej będziemy oglądać przez różowe okulary. Obiecujemy!

Akcja się skończyła, ale to nie znaczy, że wy macie skończyć myśleć o sobie.

Dziękujemy, że z nami byłyście 🙂

P.S. Nie zapominajcie o naszej nowej akcji: Napisz list do Mikołaja


Ogłoszenie wyników – Tydzień trzeci

Sesję coachingową ze specjalistką – wygrały

Anna Wajda oraz Monika Skuza.

Serdecznie gratulujemy.

Laureatki prosimy kontakt mailowy w celu ustaleniu szczegółów sesji w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników (czekamy do 14.12.2017). Prosimy o przesłanie danych do kontaktu (imię i nazwisko, numer telefonu) na adres e-mail: [email protected]. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

 


5 szklanych gadżetów, które nigdy się nudzą. Czyli proste triki na niesamowite świąteczne dekoracje

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
7 grudnia 2017
Fot. iStock / SolStock

Święta za pasem, a  jak święta to i świąteczny stół.  Bo to właśnie wokół niego wiele się dzieje. Nic więc dziwnego, że zależy nam na tym, by nasz stół błyszczał, wyróżniał się, był po prostu wyjątkowy.

Na szczęście by „odpicować” stół jak z katalogu, wcale nie trzeba sygnowanej porcelany za kilkanaście tysięcy złotych. Diabeł tkwi w szczegółach i pomyśle. Sprawdźcie, jak prosto, ale niepowtarzalnie udekorować swoje świąteczne stoły za pomocą klasycznego szkła. Zobaczcie, jak za pomocą kilku prostych szklanych naczyń, można urządzić święta praktycznie w każdym stylu.

Dziś stawiamy na klasyczne bezbarwne szkło i bierzemy pod lupę rodzimego producenta KROSNO – naprawdę dostępnego na każdą kieszeń.

 Line

A cóż to takiego? Zaokrąglona duża miska (sprzedawana w zestawie z łyżką), koszt ok. 59,99 zł. Idealna na świąteczny poncz, który dobrze znamy z hollywoodzkich filmów i na polski kompocik z suszonych owoców. Ale oprócz tego… niezastąpiona królowa dekoracji.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

Co można z niej wyczarować?

Praktycznie wszystko. To szczególnie dobry pomysł na aranżację stołu, gdy mamy małe dzieci (które to maja wyjątkowo chciwe rączki). Genralnie dekoracje umieszczamy wewnątrz misy, a nasze propozycje to:

– klasycznie – kolorowe lub stonowane bombki. Pasują do klasycznych świątecznych wystroi, można dodać ozdobny łańcuch choinkowy, można na dnie położyć żwirek akwariowy lub wysypać brokat.

1488695_593731310679893_814331325_n

– naturalnie – szyszki lub orzechy. Niezastąpione symbole zimowych świąt. W połączeniu z białą zastawą i gdzieniegdzie położonymi gałązkami świerku czy ostrokrzewu, zrobią cały klimat. Biały obrus i gotowe. Stół będzie świeży i naturalny, sprawi wrażenie przestronnego. Taki eko-minimalizm.

– jeśli kochasz klasyczne stroiki, umieść taki wewnątrz boli. Będzie wyglądał bardzo majestatycznie (i ochroni talerze gości od sypiących się igieł).

– dla miłośników robótek, tez mamy dobra wiadomość. Wykonaj (kolorowe lub w wybranych odcieniach włóczki) pompony i wsyp je do boli. Efekt powalający. Dodatkowo pompony możesz wykorzystać do przewiązania serwetek, czy przypisać biesiadnikom indywidualny kolor pompona (to pomoże im zidentyfikować np. swoją szklankę).

– piórka! Tak są cudowne, szczególnie białe (można je kupić prze internet, koszt dosłownie parę złotych znaczek pocztowy).

– oczywiście możesz w boli umieścić co tylko chcesz, np. pomarańcze ozdobione goździkami, lub owoce na deser czy słodycze. Jeden przedmiot i nieograniczone możliwości – możesz się nią bawić przez cały rok.

Bolę z łyżką Servo,

Klosz

Kochamy takie naczynia. Są bardzo gustowne i mogą się przydać o każdej porze roku.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

A na święta? Kilka naszych propozycji:

– tradycyjnie i zgodnie z przeznaczeniem, czyli jako „rama” dla pachnących ciast i ciasteczek lub owoców.

– nowatorsko, dla odważnych, którzy zrezygnują z obrusów. Jeśli masz piękny stół, obrus wcale nie jest konieczny – pięknym stołem trzeba się chwalić. A dekoracja? Rozsyp cukier puder na blacie w centralnej części stołu (tak, to będzie śnieg), postaw na nim małą (lub dużą) chatkę z piernika i przykryj kloszem. Możesz również wyciąć z papieru szablony i ułożyć je przed posypywaniem – otrzymasz wzory np. gwiazdki. Pamiętaj, żeby cukier przetrzeć przez sitko, żeby nie miał grudek.

– kloszem możesz przykryć małą szopkę lub mini choinkę, to naprawdę świetnie eksponuje takie dekoracje i dodaje im niepowtarzalnego uroku.

Podobnie możesz wykorzystać szklaną paterę, ma niższy klosz, ale dzięki temu, że stoi na nóżce nie zajmuje wiele miejsca na zastawionym stole – nie da się jej nie kochać!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

Klosz Servo Line, , Patera z kloszem Servo Line,

Boskie pojemniki

Są genialne, trochę oldskulowe, ale zawsze na czasie. Szklane cylindryczne pojemniki można kupić w kilku wersjach i rozmiarach. Zakup jak zawsze w przypadku takich gadżetów jest opłacalny, bo posłużą bardzo długo, a nie tylko na święta.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

Jak pięknie się prezentują z łakociami w środku – nie musimy was przekonywać. A jeśli szukacie pomysłu na dekorację, zapraszamy do skorzystania z naszych:

– duży pojemnik z jedną komora – ułóż na dnie kilka gałązek jakiegoś iglaka, postaw grubą świece – i stroik gotowy. Może dodać szyszki. Cudownie wyglądają napełnione orzechami.

– podobnie jak w przypadku boli można nasypać do środka wszystko, co sobie wymarzymy – czekoladę, małe bombki, jabłka i orzechy, szyszki, łańcuch choinkowy (a może zamiast niego włożycie sznur pereł?). Oczywiście świetnie będą wyglądały w nim lizaki – ręcznie robione tradycyjne zawijane lizaki to koszt ok 3-4 zł/szt; albo na amerykańską nutę – biało-czerwone świąteczne lizaki w kształcie lasek.

– trzykomorowy pojemnik, to jeszcze więcej radochy, ponieważ można w nim jednocześnie podać łakocie, a w jednej z części umieścić dekoracje.

(cena ok. 45 zł) i Komplet pojemników Servo Line (cena ok. 79 zł) kupcie

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Miski, miseczki i salaterki

Macie już swoje pomysły? A może pływające świeczki, które będą czekały przy każdym nakryciu? Już widzicie, jak wiele można zdziałać. Zobaczcie koniecznie, najfajniejsze ze szklanych cudeniek, które wpadły nam w oko.

 (ok. 33 zł)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

(ok. 42 zł)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 (ok. 49 zł)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 (ok. 59 zł)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Magia klasycznej elegancji 

Nie bez powodu najlepsze restauracje i hotele stawiają na prostotę. Stół ma być oazą spokoju, ma być wykwinty – tak by detale i potrawy mogły godnie się prezentować. Podobnie jest z naszymi stołami, bez względu na to, czy marzycie o stylizacji rodem z Titanica czy ekstrawaganckiej i krzykliwej kompozycji – klasyczne szkło będzie pasowało. Jest ponadczasowe. Tylko do was zależy jak zechcecie je wykorzystać na te święta.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

PS: Nawet zwykłe kieliszki można świątecznie zaczarować. Dajcie się ponieść wyobraźni i bawcie się dobrze!


Artykuł powstał we współpracy z marką KROSNO

 


Zobacz także

„Mówił, że nie muszę pracować, on zarobi. Dziś nie mam pieniędzy nawet na bilet autobusowy”. Przeczytaj, zanim staniesz się ofiarą

Kto jest winny zdradzie? Tylko zdradzający. Ale to się wie po czterdziestce

Każda postać z Kubusia Puchatka reprezentuje chorobę psychiczną. Czy wiesz, kto jest kim?

Этот нужный блог с информацией про Туринаболик Туринаболик
Узнайте про нужный портал со статьями про тренболон.
http://steroid-pharm.com